Postawienie kobiety u swego boku w sytuacji, w której inni patrzą na nią z politowaniem lub wyśmiewają, to czyste tchórzostwo. Pozwalając, by ktoś śmiał się z niej za jej plecami, podczas gdy publicznie ją obejmujesz, zawodzisz nie tylko jako partner – zawodzisz jako człowiek. Nie ma nic bardziej upokarzającego niż kobieta kochająca szczerze, którą inni obdarzają współczuciem, bo znają prawdę, którą przed nią ukrywasz. Nie ma nic gorszego niż zdradzić osobę, która ci ufa, troszczy się o ciebie i cię szanuje. Ona idzie dumnie u twojego boku, nie wiedząc, iż ktoś za plecami się podśmiewa i myśli: „Gdyby tylko wiedziała…” To nie jest męstwo. To strach – strach przed odejściem i strach przed byciem uczciwym. Zdrada i sprowadzenie kobiety przy swoim boku do obiektu drwin zabija to, co najważniejsze – szacunek. Bez szacunku nie ma miłości. Nie ma też usprawiedliwienia. Prawdziwym mężczyzną nie jest ten, który imponuje wielu kobietom, ale ten, który strzeże godności jednej. A jeżeli nie masz siły dotrzymać danego słowa, miej przynajmniej odwagę, by nie czynić jej ostatnią osobą, która się dowie. Bo ten wstyd nie przemija. On zostaje.

naszkraj.online 1 miesiąc temu
Postawić kobietę u swego boku w takiej sytuacji, żeby inni patrzyli na nią z politowaniem albo, co gorsza, robili sobie z niej żarty to zwykłe tchórzostwo. Kiedy pozwalasz, by ktoś wyśmiewał się z niej za jej plecami, podczas gdy ty publicznie ją obejmujesz, to nie tylko jesteś kiepskim partnerem. Po prostu nie jesteś w porządku […]
Idź do oryginalnego materiału