Planowanie wyjazdów coraz rzadziej ogranicza się wyłącznie do pogody i cen noclegów. Coraz większe znaczenie mają skutki masowej turystyki, które w wielu regionach są już wyraźnie widoczne. Zestawienie przygotowane przez Fodor’s Travel zwraca uwagę na miejsca, gdzie skala odwiedzin zaczyna wymykać się spod kontroli. To sygnał ostrzegawczy nie tylko dla podróżnych, ale także dla władz i całej branży.
REKLAMA
Zobacz wideo Ile powinniśmy mieć wolnego? [SONDA]
Antarktyda i parki narodowe przyciągają tłumy. Wyspy i te regiony Europy mówią dość
Według autorów zestawienia Antarktyda notuje gwałtowny wzrost liczby turystów, który zagraża jednemu z najbardziej wrażliwych ekosystemów na świecie. W ostatnich latach na kontynent docierało ponad 100 tys. osób rocznie, a prognozy wskazują na dalszy, bardzo dynamiczny wzrost. Każda taka wizyta oznacza ingerencję w środowisko, które regeneruje się wyjątkowo wolno. Podobny problem dotyczy amerykańskiego Parku Narodowego Glacier. Topniejące lodowce przyciągają coraz więcej osób chcących zobaczyć je, zanim znikną bezpowrotnie. Sytuacja ma charakter paradoksu, ponieważ wzmożony ruch turystyczny przyspiesza degradację terenu, zwiększa emisje i dodatkowo obciąża infrastrukturę obszaru chronionego.
Wyspy Kanaryjskie trafiły na listę po fali protestów mieszkańców zmęczonych nadmiarem turystów i rosnącymi kosztami życia. Miliony przyjezdnych każdego roku oznaczają coraz większą presję na rynek mieszkaniowy, środowisko oraz usługi publiczne. Coraz więcej lokalnych społeczności uważa, iż intensywna turystyka zaczyna zagrażać ich codziennemu funkcjonowaniu. Podobne obawy zgłaszają mieszkańcy paryskiego Montmartre oraz włoskiej Isola Sacra. W obu miejscach problemem jest utrata lokalnej tożsamości i napływ odwiedzających, który nie przekłada się na realne korzyści dla społeczności. W przypadku Isola Sacra dodatkowym źródłem napięć są plany rozbudowy portu dla dużych statków wycieczkowych.
Miasta i kurorty zbliżają się do granicy wytrzymałości. Turystyka potrzebuje nowych zasad
W stolicy Meksyku coraz częściej wskazuje się krótkoterminowy wynajem jako jedną z przyczyn wzrostu czynszów i wysiedleń mieszkańców. Prowadzi to do napięć społecznych oraz ulicznych protestów. Kenijska Mombasa przyjęła rekordową liczbę turystów, jednak wciąż brakuje jasnych limitów oraz spójnego planu zarządzania ruchem. Przewodnik zwraca uwagę na problemy związane z odpadami, transportem i dostępem do zasobów, które już teraz są odczuwalne. Bez zmian dalszy wzrost liczby odwiedzających może pogłębić istniejący kryzys.
Lista Fodor’s ma być sygnałem, iż decyzje turystyczne mają realny wpływ na ludzi i środowisko. Autorzy zachęcają do wybierania mniej obleganych kierunków oraz podróżowania poza szczytem sezonu. To jeden ze sposobów na zmniejszenie presji i bardziej zrównoważone poznawanie świata. Zmiana podejścia może pomóc zarówno popularnym miejscom, jak i mniej znanym regionom. Świadome planowanie podróży staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesnej turystyki.






