Cześć Przyjaciele!
Koszty noclegów w Gdańsku, szczególnie latem, są wyjątkowo wysokie. Nie każdego stać na taki wydatek, zatem dla tych z Was, którzy chcieliby zaoszczędzić, mam pomysł na dzień w Gdańsku.
Sposobów na spędzenie czasu w ciągu jednego dnia w Gdańsku jest bez liku. Osobiście zachęcam, by połączyć miejsce nieoczywiste z takim, które zwykle odwiedzamy, przyjeżdżając do stolicy Pomorza.
Rozpoczynamy w ten sposób nową serię wpisów, którymi chciałbym Was zainspirować do pomysłowego zwiedzania Gdańska.
Dlaczego to robię? Urodziłem się w Gdańsku i mieszkałem przez ponad 33 lata (od niedawna mieszkam w niedalekiej Bydgoszczy). Od kilkunastu lat interesuje się mym ukochanym miastem, zaś od niemal dziesięciu prowadzę niniejszą stronę, na której znajdziecie grubo ponad 1000 artykułów.
Jeśli chcielibyście mi się jakoś odwdzięczyć, możecie to zrobić, stawiając mi wirtualną kawkę. Dzięki temu będę mógł spokojnie prowadzić bloga, odwiedzać jak najczęściej Gdańsk i pokazywać Wam świetne miejsca (w tym wiele mało znanych).
Tym razem mam dla Was pomysł na letni dzień w Gdańsku. Opierając ów dzień na trzech miejscach, jesteście w stanie zobaczyć całkiem sporo, dużo przeżyć i dzięki temu z wielu perspektyw zobaczyć Gdańsk. Co więcej, można to połączyć z Jarmarkiem Św. Dominika, który startuje już 25 lipca.
Zapraszam Was serdecznie do lektury!

Cel numer jeden – Park Oruński
Piękny Park Oruński
Na Orunię dostaniecie się autobusami linii 189, 200, 205, 207, 232. Wysiadając na przystanku “Gościnna”, jesteście między dwiema najważniejszymi przestrzeniami dzielnicy – Parkiem Oruńskim i ul. Gościnną. Moja propozycja jest taka, by najpierw przejść się po Gościnnej i obejrzeć Oruńskie zabytki, zaś potem przejść na drugą stronę Traktu Św. Wojciecha i “zanurkować” w zieleni parku. Przesympatyczna atmosfera, brak turystów, ładne krajobrazy i cisza. Czego chcieć więcej? Może właśnie tutaj zjeść śniadanie? Dwie godzinki na Oruni zleciały jak z bicza strzelił.




Czas na plażę! I to jaką…
Wracając do centrum miasta, przesiadacie się na autobus linii T8, którym dojedziecie na plażę na Stogach. Co ważne, linia autobusowa T8 jest linią zastępczą za tramwaj i NIE TRZEBA w jej przypadku kasować biletów. Oczywiście na wszystkie inne autobusy i tramwaje NALEŻY mieć istotny bilet. Kolejna kwestia, nie każdy kurs dociera na plażę, więc warto to sprawdzić.
Plaża na Stogach jest jedną z ładniejszych, nie tylko w Gdańsku. Bardzo szeroka, piaszczysta, ze strzeżonym kąpieliskiem. Można odpocząć, poopalać się lub jeżeli jest możliwość, spróbować kąpieli. Z drugiej strony, jeżeli tylko macie ochotę, zróbcie sobie spacer po lesie bądź wzdłuż brzegu morza.


Wieczór z widokiem na miasto
Po południu docieramy do centrum Gdańska, gdzie możecie zrobić sobie świetny spacer nad Motławą, a dzień zwieńczyć kolorowym napojem w jednym z barów z widokiem na miasto. “Śliwka w Kompot”, “Sky Bar” w Hotelu Holiday Inn, “SASSY Roof Top” lub “H5 Bar” w Hotelu Hilton – każdy zapewnia niesamowite widoki i nowe perspektywy jeżeli chodzi o poznawanie miasta.


Kilka (ważnych) słów na koniec
Na tym kończymy dzień w Gdańsku. Zieleń, plaża, historyczne centrum. Miasto poza turystycznym szlakiem i pełne przyjezdnych. Różnorodne krajobrazy, inna atmosfera, interesujące przeżycia. Taki jest Gdańsk i można go poznać w jeden dzień.
Myślę, a choćby jestem pewien, iż tak spędzony dzień w Gdańsku, zapamiętacie na długo.
Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę nowego artykułu. Dajcie znać, jak podoba się Wam tego typu pomysł na dzień w Gdańsku. Z biegiem czasu będą inne, dostosowane do pory roku, imprez itp.
A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę Dziękuję!

