Jeszcze do niedawna racuchy, szarlotka czy placki ziemniaczane wydawały się potrawami zbyt swojskimi, by mogły zainteresować zagranicznych smakoszy. Kojarzyły się raczej z domową kuchnią niż z międzynarodowymi rankingami kulinarnymi. Tymczasem właśnie takie dania coraz częściej zdobywają uznanie poza Polską.
Pączki, sernik i szarlotka należą do polskich deserów, które coraz częściej zdobywają uznanie także poza Polską. Fot. Archiwum WEMW najnowszym zestawieniu „50 Best Pancakes”, przygotowanym przez serwis TasteAtlas, znalazły się aż trzy polskie klasyki. To kolejny sygnał, iż świat zaczyna odkrywać kuchnię Europy środkowo-wschodniej nie tylko przez pryzmat pierogów czy bigosu, ale również wypieków, deserów i innych specjałów, które przez lata były znane głównie jako lokalna tradycja.
Domowe smaki
W najnowszym rankingu szeroko rozumianych „naleśników” najwyżej spośród polskich propozycji uplasowały się placki ziemniaczane. Zajęły 18. miejsce z oceną 4.2 i wyprzedziły wiele znanych zagranicznych dań. Dla Polaków ich obecność w zestawieniu może być zaskoczeniem, jednak w międzynarodowej klasyfikacji „pancakes” obejmują nie tylko słodkie śniadaniowe placuszki, ale również placki warzywne czy ziemniaczane. W przypadku polskiego specjału użytkownicy TasteAtlas szczególnie docenili kontrast pomiędzy chrupiącą, złocistą skórką placków a ich miękkim środkiem. Nie bez znaczenia okazała się też uniwersalność tego dania – w końcu równie często podaje się je z gulaszem czy sosem grzybowym, jak i ze śmietaną oraz cukrem.
Wysoką ocenę w rankingu zdobyły także racuchy. Dla wielu osób to jeden z najbardziej nostalgicznych smaków dzieciństwa – puszyste drożdżowe placuszki z jabłkami lub innymi sezonowymi owocami, przygotowywane naprędce, podawane na ciepło i obficie posypane cukrem pudrem. Racuchy doskonale wpisują się w globalny trend poszukiwania prostych, autentycznych smaków i kuchni typu „comfort food”, która budzi pozytywne emocje i przywołuje wspomnienia.
W zestawieniu nie zabrakło również krokietów. W Polsce najczęściej traktujemy je jako dodatek do czerwonego barszczu, ale dla zagranicznych odbiorców są ciekawym przykładem kreatywnego i nieoczywistego wykorzystania ciasta naleśnikowego.
Z Polski w świat
Popularność polskich specjałów w rankingach kulinarnych nie jest już tylko ciekawostką. W ostatnich latach rodzime wypieki i desery regularnie pojawiają się w światowej czołówce zestawień publikowanych przez TasteAtlas, konkurując z najbardziej rozpoznawalnymi deserami świata.
Największy rozgłos przyniósł ranking z września 2025 roku, w którym polski sernik został uznany za najlepszy serowy deser globu. Pokonał między innymi słynny sernik baskijski, nowojorski czy japoński. Dla wielu zagranicznych odbiorców mogło to być zaskoczenie, ale osoby znające polską kuchnię od dawna podkreślają, iż sernik przygotowywany na bazie twarogu znacząco różni się od kremowych odpowiedników popularnych w innych krajach. Jest bardziej zwarty, intensywniejszy w smaku i mniej słodki, dzięki czemu zachowuje charakterystyczną świeżość.
Wysokie miejsca w rankingach regularnie zajmują także inne klasyczne wypieki. W 2025 r. szarlotka znalazła się na czwartej pozycji wśród najlepszych słodkich placków świata, a rok wcześniej została choćby uznana za najlepsze słodkie ciasto globu. Sukces tego deseru trudno uznać za przypadkowy. Polska wersja szarlotki, oparta na kwaśniejszych odmianach jabłek i kruchym cieście, wyróżnia się bardziej wyrazistym smakiem niż wiele zachodnich „apple pies”.
Świetne wyniki w zestawieniach osiągały również mniej znane regionalne wypieki. Marcinek – wielowarstwowe ciasto pochodzące z Podlasia – zdobył uznanie dzięki ciekawej formie i charakterystycznemu kremowi na bazie śmietany. Wysoko oceniana była także karpatka, której pofalowane ciasto przypominające górskie szczyty od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiego cukiernictwa. Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu wiele z tych wypieków było praktycznie nieznanych poza Polską. Dziś coraz częściej trafiają one do międzynarodowych przewodników kulinarnych i zestawień tworzonych przez smakoszy z całego świata.
Pączki za oceanem
Choć polskie ciasta zdobywają popularność w Europie i internecie, transatlantycką gwiazdą pozostają pączki. W Stanach Zjednoczonych ich historia to przykład tego, jak emigracyjne tradycje potrafią stać się częścią lokalnej kultury.
Początki historii pączków za oceanem sięgają początku XX wieku, kiedy polscy emigranci przywieźli do USA zwyczaj ich jedzenia przed Wielkim Postem. Najsilniej tradycja zakorzeniła się w miastach z dużą społecznością polonijną, takich jak Chicago, Detroit, Hamtramck czy Buffalo. To właśnie tam parafie, rodzinne piekarnie i lokalne społeczności zaczęły organizować sprzedaż pączków w tłusty wtorek, czyli amerykański odpowiednik ostatniego dnia karnawału. Z czasem lokalna tradycja zaczęła żyć własnym życiem. Dziś „Pączki Day” wykracza daleko poza polskie środowiska i jest rozpoznawalny w całych Stanach Zjednoczonych. W tłusty wtorek w wielu miastach przed piekarniami ustawiają się gigantyczne kolejki, a niektóre lokale pracują przez całą dobę, by sprostać zainteresowaniu klientów. Pączki pojawiają się w supermarketach i cukierniach już choćby na kilka tygodni przed słodkim świętem.
Klasyczny polski pączek różni się od typowego amerykańskiego donuta niemal wszystkim – od struktury ciasta po sposób podania. Amerykański donut jest lekki i smażony z myślą o szybkim śniadaniu lub przekąsce. Polski pączek to natomiast deser znacznie bardziej sycący i bogaty. Jego wyjątkowość tkwi w maślanym, powoli wyrastającym cieście drożdżowym, wyraźnym nadzieniu i grubej warstwie lukru lub cukru pudru. Dla wielu Amerykanów właśnie ta intensywność smaku stała się prawdziwym odkryciem kulinarnym.
Z biegiem lat fenomen pączków urósł w USA do tego stopnia, iż w niektórych miastach organizowane są specjalne wydarzenia, takie jak np. „Pączki Run”, czyli biegi, w których uczestnicy na mecie otrzymują słodką nagrodę. Polski wypiek jest już więc nie tylko elementem kuchni, ale także częścią lokalnych tradycji.
Kulinarna autentyczność
Rosnąca popularność polskich słodkości nie bierze się wyłącznie z chwilowej fascynacji Europą środkową i wschodnią. Coraz większą rolę odgrywa tu zmiana globalnych trendów kulinarnych. Po latach zachwytu nowoczesnymi deserami i efektownymi wypiekami konsumenci coraz częściej szukają smaków autentycznych i tradycyjnych, za którymi kryje się historia. Właśnie dlatego tak dobrze w międzynarodowej kuchni odnajdują się dziś racuchy, naleśniki czy pączki. W świecie przesyconym kulinarną modą to właśnie proste, domowe smaki zaczynają być wyjątkowe.
Polska kuchnia przez lata była postrzegana głównie jako ciężka i mało nowoczesna. Tymczasem świat coraz częściej odkrywa, iż jej największym atutem jest autentyczność. A trudno o prawdziwszy smak niż ciepły racuch z jabłkami albo lukrowany pączek z różanym nadzieniem.
Alicja Dębek
Najlepsze polskie desery
W kwietniu serwis TasteAtlas opublikował ranking 33 najlepszych polskich deserów. Na szczycie zestawienia znalazły się pączki, tuż przed marcinkiem i sernikiem. W pierwszej piętnastce uplasowały się również kolejno: karpatka, szarlotka, jabłecznik, racuchy, sękacz, kołocz śląski, piernik, pierogi leniwe, kremówka, pierniki toruńskie, śliwka w czekoladzie i budyń.
* * *
TasteAtlas to międzynarodowy przewodnik kulinarny, tworzący rankingi potraw z całego świata. Zestawienia powstają na podstawie ocen smakoszy oraz opinii ekspertów, a pod uwagę brane są zarówno najbardziej znane dania narodowe, jak i lokalne specjały. Na stronie tasteatlas.com można śledzić najnowsze trendy w kuchni i sprawdzać, które dania zdobywają aktualnie popularność na świecie.








