"Polska, jaką niewielu zna". Włoski dziennikarz nie krył zachwytu. To miasto go urzekło

gazeta.pl 10 godzin temu
Choć przez wiele lat pozostawał w cieniu popularniejszych polskich miast, Lublin w końcu doczekał się "swoich pięciu minut". Coraz częściej jest doceniany nie tylko przez Polaków, ale także przez zagranicznych turystów i media. "Wielokulturowy, gościnny, młody, bogaty w sztukę i historię" - napisał o nim włoski dziennikarz.
- Coraz więcej turystów docenia urok naszego miasta - mówiła po zakończeniu ubiegłych wakacji Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczyni prezydenta Lublina, dodając, iż doskonale widać to w liczbach. w okresie letnim, od lipca do września, przybyło tam rekordowe ponad 765 tys. gości z kraju i zagranicy. To 137 tys. więcej niż rok wcześniej. Miejscowością zachwycali się już m.in. dziennikarze "The Times". Tym razem obszerny artykuł ukazał się na włoskim portalu ilsole24ore.com.

REKLAMA







Zobacz wideo Wachowicz zwiedziła Wietnam. Bezcenne, co zrobili dla niej mieszkańcy



Z czego znany jest Lublin? "Miasto, które trzeba sączyć powoli"
Enrico Marro, dziennikarz ilsole24ore.com, podkreśla, iż prawdziwa, nieoczywista Polska, którą "niewielu zna", zaczyna się na wschód od Wisły. To właśnie tam przez wieki kształtował się dialog między Wschodem a Zachodem, oparty na idei pokoju, współistnienia i integracji kultur. Lublin, liczący ponad 700 lat historii, jest dziś symbolem tego dziedzictwa. Włoski dziennikarz zwraca uwagę, iż miasto nie przypomina ani austro-węgierskiego Krakowa, ani miast o pruskiej przeszłości, takich jak Wrocław czy Poznań.


To raczej miejsce, w którym Wschód i Zachód nauczyły się ze sobą rozmawiać
- napisał, cytując historyka Jerzego Kłoczowskiego. Dużo miejsca poświęca również wielokulturowej przeszłości miasta. Przechodząc przez Bramę Grodzką, trafia się do dawnej dzielnicy żydowskiej. Przed wojną Żydzi stanowili tu około 40 proc. mieszkańców, a Lublin nazywano "żydowskim Oxfordem". Marro przypomina, iż choć ta społeczność niemal całkowicie zniknęła, jej historia wciąż jest obecna w przestrzeni miasta i miejscach pamięci. Autor Il Sole 24 Ore przypomina także o Majdanku, nazistowskim obozie koncentracyjnym, który do dziś pozostaje jednym z najmocniejszych i najbardziej poruszających świadectw historii Lublina.






Włoski dziennikarz zachwyca się Lublinem. W 2029 roku będzie się działo
W tekście nie brakuje także odniesień do współczesności. Enrico Marro zauważa, iż Lublin to dziś młode, dynamiczne miasto akademickie z dziewięcioma uczelniami, tytułem Europejskiej Stolicy Młodzieży 2023 i coraz silniejszą sceną kulturalną. Miasto stało się również planem filmowym dla nagrodzonego Oscarem filmu "Prawdziwy ból", który przyczynił się do jego międzynarodowej rozpoznawalności.
Zdaniem autora prawdziwy przełom nadejdzie w 2029 roku, gdy Lublin obejmie tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Program wydarzeń, realizowany pod hasłem "RE:UNION", ma nawiązywać do Unii Lubelskiej i wielowiekowej tradycji spotkania kultur.



'Miasto inspiracji', jak lubi się definiować [Lublin - przyp.red.], należy sączyć powoli: obserwować, słuchać, smakować
- dodaje Marro.


Na koniec Marro cytuje słowa amerykańskiej pisarki Manyi Wilkinson, która określa Lublin jako miasto-iluzję, pełne symboli, magii i zaskoczeń. To właśnie ta nieoczywistość czyni go jednym z najbardziej intrygujących miejsc w Polsce i idealnym kierunkiem dla tych, którzy chcą odkryć Europę poza utartymi szlakami. Czy twoim zdaniem Lublin zasługuje na miano jednego z najciekawszych miast w Polsce? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału