Miasto, które zniknęło 333 lata temu. Dziś to perełka turystyczna na liście UNESCO

kobieta.gazeta.pl 7 godzin temu
Gdzie do Włoch na krótki wypad? Sycylia skrywa perłę, która lśni na mapie kraju. Zachwyca 40 pałacami i 32 sakralnymi budowlami, które zapierają dech. Aż trudno uwierzyć, iż po katastrofie sprzed 333 lat miasto zniknęło. Wstało jednak z kolan i narodziło się na nowo.
Noto leży na południowym wschodzie Sycylii, w regionie Val di Noto, z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Słynie z barokowej architektury, jasnego kamienia i idealnie zaplanowanego układu ulic. To miasto pałaców, kościołów i szerokich placów, które robią wrażenie już od pierwszego spaceru. Wszystko wygląda tu lekko, harmonijnie i zaskakująco spójnie. Za tą niemal teatralną scenografią kryje się jednak katastrofa, która na zawsze zmieniła los miasta i sprawiła, iż Noto musiało zacząć swoje życie od początku.

REKLAMA







Zobacz wideo Tylko 51 procent kobiet we Włoszech pracuje, bo muszą się opiekować się doroslymi synami?



Jaka jest historia Noto we Włoszech? Potężna katastrofa zmieniła na zawsze jego losy
W styczniu 1693 roku południowo-wschodnią Sycylię nawiedziło jedno z najpotężniejszych trzęsień ziemi w dziejach Europy. Wstrząsy zmiażdżyły dziesiątki miejscowości, a stare Noto, położone wysoko na wzgórzu Monte Alveria, w jednej chwili zniknęło z mapy. Domy runęły, życie codzienne przestało istnieć, a miasto zamieniło się w chaotyczne rumowisko.
Przez moment wydawało się, iż Noto można jeszcze uratować w dawnym miejscu. gwałtownie okazało się, iż ziemia pod ruinami nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Zapadła więc decyzja ryzykowna, ale dalekowzroczna. Miasto przeniesiono kilka kilometrów dalej, na stabilny płaskowyż. Jednak nie było tu improwizacji ani prowizorki. Miejscowość zaprojektowano od podstaw, z szerokimi ulicami, czytelnym układem placów i osiami widokowymi, które do dziś prowadzą wzrok w stronę najważniejszych budowli.


Efekt tej decyzji widać do dziś. Nowe Noto stało się jednym z najlepiej zaplanowanych miast barokowych w Europie. Architekci dostali rzadką szansę tworzenia bez ograniczeń starej zabudowy. Miasto rosło szybko, ale konsekwentnie. Powstawały pałace możnych rodów, monumentalne kościoły i reprezentacyjne place, wszystkie utrzymane w jednym stylu. Lokalny kamień, z czasem nabrał ciepłego, miodowego koloru i nadał miejscu charakter, którego próżno szukać gdzieś indziej na Sycylii.
Dziś, spacerując po ulicach, trudno uwierzyć, iż Noto miało zniknąć na zawsze. To właśnie dramat sprzed 333 lat stał się jednak punktem zwrotnym w jego historii. Miasto nie tylko przetrwało, ale wykorzystało katastrofę, by narodzić się na nowo i stworzyć spójną, barokową przestrzeń, która w 2002 roku trafiła na listę UNESCO. w tej chwili Noto uchodzi za jedną z najciekawszych podróżniczych perełek południowo-wschodniej Sycylii i naprawdę warto zaplanować tam city break.









Z czego słynie Noto? Pałace i architektura sakralna zapierają dech
Zwiedzanie Noto najlepiej zacząć od spokojnego spaceru główną arterią miasta, bo tu architektura niemal sama prowadzi nas za rękę. Szerokie ulice, regularne place i symetria zabudowy sprawiają, iż trudno się zgubić. W centrum uwagę przyciąga katedra św. Mikołaja, która dominuje nad placem ratuszowym i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta. Po drugiej stronie znajduje się Palazzo Ducezio, dawna siedziba władzy, dziś pełniący funkcję ratusza, z efektowną salą luster.
Noto słynie z wielu pałaców, które należały do najbogatszych rodów regionu. Każdy z nich opowiada inną historię, ale razem tworzą spójną całość. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest Palazzo Nicolaci di Villadorata, znany z balkonów wspartych na rzeźbach o fantazyjnych kształtach. Lwy, syreny i groteskowe postacie sprawiają, iż trudno przejść obok obojętnie. Warto też zajrzeć do mniej oczywistych rezydencji, które często kryją się przy bocznych ulicach i zachowały autentyczny klimat.


Osobną kategorię stanowią kościoły i klasztory, bo w Noto jest ich zaskakująco dużo. San Domenico, Santa Chiara czy San Francesco idealnie oddają różne oblicza sycylijskiego baroku. Wnętrza pełne stiuków, jasnego światła i dekoracji robią wrażenie choćby na tych, którzy zwykle nie polują na sakralne zabytki. Ciekawym dodatkiem są tarasy widokowe, z których można spojrzeć na miasto z góry i zobaczyć, jak konsekwentnie zostało zaprojektowane.
Na koniec warto zostawić czas na zwykłe bycie w mieście. Kawa na placu, spacer o zachodzie słońca, obserwowanie, jak kamień zmienia kolor wraz ze światłem. Noto nie wymaga pośpiechu ani listy punktów do odhaczenia. Najlepiej działa wtedy, gdy pozwoli się mu po prostu opowiadać swoją historię. Czy marzy ci się wyjazd do Włoch? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału