Z jakiego jedzenia słynie USA? Kuchnia amerykańska zyskała sławę dzięki mieszaniu smaków z różnych kultur, ale i fast foodu, wysoko przetworzonej żywności i połączeń, które w innych krajach budzą co najmniej zaskoczenie. Przykłady takich dziwactw pokazuje w mediach społecznościowych Sarah, Polka mieszkająca w Stanach. I choć w sklepach znaleźć można też "normalne" produkty, to trzeba przyznać, iż i tych nietypowych nie brakuje.
REKLAMA
Zobacz wideo Ada Sułek chce zdobyć medal w Los Angeles w 2028 roku. "Macierzyństwo dodaje mi skrzydeł"
Czy w Stanach można kupić ogórki kiszone? Znajdziesz choćby takie o smaku owocowym
"Dziwactwo" to bynajmniej nie przesada. Sarah w filmikach z serii "Amerykańskie jedzenie, które zabiłoby Polaka" wylicza np. niebieskie mleko i zupkę chińską o smaku ogórka (nie mylić z ogórkową). A skoro mowa o ogórkach, Amerykanie najwyraźniej lubią z nimi eksperymentować. W sklepach można więc znaleźć również ogórki kiszone o smaku... winogron albo malin.
Dla odróżnienia od zwyczajnych mają też odpowiednie kolory: ten pierwszy fioletowy, ten drugi niebieski. - Jaki normalny człowiek by to zjadł? Kocham ogórki, ale... - podkreśliła na nagraniu. - Zadzwońcie na policję - dodała. A jak smakują niebieskie ogórki? Postanowiły to sprawdzić Erica i Morgan z kanału cookiterica. - To nie jest normalne - podsumowały.
Co jedzą Amerykanie? "Dziękuję za restrykcje"
W USA można też natrafić na nietypowe słodkości, a konkretnie ciasta o smaku popularnych napojów gazowanych. A jeżeli ktoś ma ochotę na szybką przekąskę, może spróbować np. smażonego burgera albo smażonych "krokietów" o smaku Cheetosów z serowym makaronem w środku. - Taka chemia, iż dosłownie brzuch mnie boli - skwitowała.
To jednak nie wszystko. W Stanach kupisz np. mleko, które smakuje jak płatki śniadaniowe. - Nie mam słów - oceniła. Do tego: "radioaktywne" czerwone parówki, ciastka mające ponad 1000 kcal (na sztukę), panierowane smażone masło (przysmak na jarmarkach), lody o smaku makaronu z serem (mac & cheese), boczek o smaku cynamonowych płatków, niebieski syrop o smaku płatków śniadaniowych i... ser wyciskany z butelki jak bita śmietana.
Sama chemia.
Dziękuję za restrykcje EU dotyczące produktów do jedzenia.
Ja bym zjadła.
Przecież jak ktoś to zje, to się w nocy zaświeci.
Jakim cudem oni to jedzą i jeszcze żyją?
- czytamy w komentarzach.













