Leczo to bez wątpienia jeden z letnich klasyków w polskich domach. Szybkie, jednogarnkowe i niezwykle sycące danie wydaje się idealnym pomysłem na obiad, gdy na straganach uginają się półki od świeżych warzyw. Okazuje się jednak, iż wersja, którą tak chętnie serwujemy na naszych stołach, ma bardzo kilka wspólnego z oryginalną potrawą z Węgier.