Polacy trzymają staroć po babci na strychu. A dziś kosztuje więcej niż wakacje w Dubaju

kobieta.gazeta.pl 12 godzin temu
W wielu domach w Polsce znajduje się przedmiot, który przez lata był uznawany za bezwartościowy. Często lądował na strychu lub w piwnicy, bo nie pasował do nowoczesnych wnętrz. Dziś okazuje się, iż może być wart więcej niż egzotyczne wakacje. Stare lampy wracają do łask i coraz częściej przyciągają uwagę kolekcjonerów.
Zmieniające się mody sprawiły, iż wiele dawnych przedmiotów uznano za zbędne. Rozwój nowoczesnych technologii sprawił, iż tradycyjne źródła światła zostały wyparte przez proste i tanie rozwiązania. To, co kiedyś było codziennością, zniknęło z domów na długie lata. Dziś rzemiosło i historia ponownie zyskują znaczenie, a zapomniane rzeczy zaczynają być doceniane.

REKLAMA







Zobacz wideo Tyszka urządza domy celebrytów. Pomógł m.in. Wieniawie. Czy widzi się w programie wnętrzarskim?



Stare lampy skrywają historię i kunszt. Dawniej liczył się nie tylko blask, ale i forma
Pod koniec XIX wieku sztuka użytkowa zaczęła trafiać do mieszkań zwykłych ludzi. Lampy projektowano tak, aby łączyły funkcję praktyczną z estetyką, dlatego zdobiono je motywami roślinnymi i bogatymi detalami. Wiele egzemplarzy powstawało w całości lub częściowo manualnie, co dziś ma duży wpływ na ich wartość kolekcjonerską. Z czasem zmieniające się style i szybki rozwój techniki sprawiły, iż takie przedmioty przestały pasować do wnętrz. Odkładano je w mało używane miejsca, gdzie często pozostawały zapomniane przez dziesięciolecia. w tej chwili są świadectwem dawnego podejścia do jakości i wzornictwa.


Najdroższe egzemplarze osiągają zawrotne ceny. Kolekcjonerzy potrafią zapłacić fortunę
Na międzynarodowych aukcjach najwyżej cenione są oryginalne lampy sygnowane przez renomowanych producentów. Największe zainteresowanie budzą modele z przełomu XIX i XX wieku, rozpoznawalne po masywnej podstawie oraz charakterystycznych detalach. Ich wartość potrafi sięgać dziesiątek tysięcy złotych, a w pojedynczych, wyjątkowych przypadkach choćby milionów. W polskich domach rzadko trafiają się tak znane marki, jednak lokalne znaleziska również mogą być cenne. Wczesne lampy elektryczne z dekoracyjnymi kloszami często osiągają wysokie ceny. najważniejsze znaczenie ma ich stan oraz zachowanie oryginalnych elementów.





Lampa w stylu art decomactrunk/iStock


Secesja i art deco wciąż budzą emocje. Styl potrafi znacząco podnieść wartość przedmiotu
Lampy inspirowane secesją wyróżniają się motywami zaczerpniętymi z natury i miękkimi liniami. Kwiaty, liście czy owady widoczne na kloszach są dziś szczególnie pożądane przez miłośników dawnego wzornictwa. Takie modele potrafią być wyceniane na kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Styl art deco, który pojawił się później, stawiał na prostotę oraz geometryczne formy. W tego typu lampach stosowano nowe materiały, a całość miała bardziej oszczędny charakter. Większe egzemplarze z okresu międzywojennego wciąż znajdują nabywców.



Detale zdradzają prawdziwą wartość lampy. Naturalna patyna bywa cenniejsza niż idealny połysk
Oryginalne lampy rzadko są idealnie gładkie i często noszą ślady użytkowania. Drobne rysy czy zmatowienia szkła świadczą o ich wieku, a nie o wadach. Brak współczesnych tworzyw sztucznych oraz widoczne ślady manualnej pracy to jedne z najważniejszych oznak autentyczności. Zbyt perfekcyjny wygląd zwykle wskazuje na współczesną replikę, która nie ma dużej wartości kolekcjonerskiej. Przed wyrzuceniem starej lampy warto więc dokładnie ją obejrzeć lub skonsultować z fachowcem, ponieważ pozornie niepotrzebny przedmiot może okazać się cennym znaleziskiem.
Idź do oryginalnego materiału