Zatrzymaj się na chwilę. Zamknij oczy.
Teraz wyobraź sobie, iż stajesz przed nią pierwszy raz.
Wenus wcale się nie rodzi – ona przypływa. Stoi na muszli, naga i doskonała, lekka jak oddech. Wiatr Zefira goni ją ku brzegowi Cypru, a jej włosy rozsypują się w złotych falach, jakby ktoś wlał w nie świt. Jedna z Hor już czeka z płaszczem w kwiaty. Jakby świat szepnął: „pięknie… ale teraz się okryj”.
I to jest właśnie ta rewolucja.
Po wiekach sztuki, która malowała nagie ciało jako grzech, Botticelli powiedział: nie. Nie grzech. Harmonia. Czystość. Ideał, w którym człowiek i boskość spotykają się w jednym spojrzeniu, na jednym płótnie, w jednym oddechu.
Narodziny Wenus (wł. Nascita di Venere), Sandro Botticelli, źródło Wikipedia
Kobieta, której nigdy nie zapomniał
Włosi lubią szeptać jeszcze coś innego.
Że Wenus ma twarz prawdziwej kobiety. Simonetty Vespucci – najpiękniejszej Florentynki swoich czasów. Zmarła w wieku dwudziestu trzech lat. A Botticelli nosił ją w sercu do końca – powracając do jej rysów jak do miłości, której nigdy nie wyznał. Poprosił, by go pochowano u jej stóp w kościele Ognissanti. I tak się stało.
Jak patrzeć na Wenus (i dlaczego cudem przetrwała)
Jeśli kiedyś staniesz przed nią w Uffizi – nie spiesz się.
Zobacz jej dłoń. Ten subtelny gest wstydu, Venus pudica, który przez pięćset lat uczył Europę, czym jest wdzięk. Zobacz włosy – rozświetlone od środka, jakby malowane słońcem, nie farbą. I pomyśl, iż to dzieło było kiedyś skandalem. Pogańska bogini, monumentalna, zmysłowa, w czasach, gdy od sztuki żądano pokory i modlitwy.
A potem jeszcze to:
Wenus jest ocalałą.
Kilka lat po namalowaniu Florencję ogarnął szał. „Płomienie próżności” – palono lustra, jedwabie, obrazy uznane za zbyt piękne, zbyt cielesne, zbyt ludzkie. Girolamo Savonarola kazał spalić sztukę. I wielu posłuchało. Wenus przeżyła tylko dlatego, iż rodzina Medyceuszy ukryła ją w prywatnej willi.
Gdyby nie to – dziś byłaby prochem.
Jeśli chcesz ją zobaczyć na żywo:
Galleria degli Uffizi,
Florencja.
Najlepiej rano. Kiedy sale są puste, a światło wpada przez okna miękko, pod kątem.
Wtedy – tylko ty i ona.
I ten moment, gdy patrzysz i myślisz: „Tak. Dlatego warto żyć.”
Planując swoją podróż
Znajdź hotel lub apartament na wakacje dzięki booking.com.
Pamiętaj, aby zawsze mieć wykupione ubezpieczenie turystyczne. Ja korzystam z najlepszej na rynku porównywarki rankomat.pl.
Bilety lotnicze możesz znaleźć i zarezerwować na booking.com.
jeżeli potrzebujesz samochodu we Włoszech, skorzystaj z najlepszej porównywarki discovercars.com lub rentalcars.com.
Potrzebujesz biletów na prom? Znajdziesz je na Direct Ferries.
Gdy kupujesz coś za pośrednictwem moich linków, zarabiam niewielką kwotę. Ty przez cały czas płacisz tyle samo, ze mną dzieli się sprzedawca. Dziękuję za twoje znaczące wsparcie.
Włoska poczta
Dzielę się z Tobą moimi włoskimi podróżami, mając nadzieję, iż cię zainspirują do samodzielnego poznawania jednego z najpiękniejszych państw na świecie.
Dołącz do czytelników mojego newslettera, poste italiane. Dzięki temu nie przeoczysz niczego, co się pojawiło na blogu, a także otrzymasz mnóstwo dodatkowych informacji.
Jeśli potrzebujesz pomocy w znalezieniu praktycznych informacji o Italii, zapraszam Cię do mojej grupy na FB: Moje wielkie włoskie podróże, którą wyróżnił Magazyn Glamour, jako jedna z najciekawszych grup na FB.
Zapraszam cię także na mojego
, na którym znajdziesz całą masę włoskich inspiracji!
La vita è bella! Życie jest piękne!








