Polacy odwiedzili zamek Draculi. Tego się nie spodziewali. "Trafiliśmy w piekło"

gazeta.pl 1 godzina temu
Co jest charakterystycznego w Rumunii? Jednym z miejsc, które wiele osób naprawdę pragnie zobaczyć, jest Zamek Bran. To właśnie tam rzekomo miał żyć Dracula, a turyści spragnieni atrakcji z dreszczykiem chętnie go odwiedzają. Tylko czy naprawdę warto?
Rumunia to interesujący i oryginalny pomysł na wycieczkę. Oferuje zarówno piękne przyrodniczo widoki, jak i klimatyczne miasteczka. jeżeli lubisz legendy i interesujące historie, również ci się spodoba. W końcu właśnie z Rumunii pochodził Wład Palownik, który stał się inspiracją dla powieści o Draculi. Znajdziesz tu choćby zamek baśniowego wampira. Tylko czy warto go odwiedzić? Sprawdzili to Kasia i Paweł w sieci znani jako @duster_na_gigancie. - Miało być mrocznie i epicko, a daliśmy się złapać w turystyczną pułapkę za kasę - powiedzieli na wstępie filmu udostępnionego na TikToku.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak powstaje tajemniczy „Zamek w Stobnicy". Byliśmy na miejscu



Gdzie jest prawdziwy zamek Draculi? Wcale nie tam, gdzie wiele osób myśli
Para wybrała się do Zamku Bran, gdzie niegdyś miał żyć Vlad. Tymczasem okazało się, iż to nieprawda, gdyż obiekt został wykorzystany w literackiej fikcji. - Zamek wygląda naprawdę obłędnie, ale... no właśnie. Zamiast tego zastaliśmy tłok jak w Disneylandzie - zdradzili podróżnicy.
Epicka historia wampirów, mroczne korytarze... A trafiliśmy w piekło: tłumy jak w galerii handlowej, bilety 100 ROK/os (czyli ponad 80 zł!), kiczowate gadżety i zero śladu po Vladzie. To czysta komercha wymyślona dla naiwnych
- wyjawili w opisie pod nagraniem.


Przyznali co prawda, iż zamek sam w sobie wygląda obłędnie, jednak nie jest tym, czego się spodziewali. - Draculi nigdy w tym zamku nie było. To mit wymyślony pod turystów - dodali. Na koniec zaś zaznaczyli, iż czasami lepiej szukać mniej oczywistych perełek, niż dać się złapać w pułapkę miejsc, które rzekomo koniecznie trzeba zobaczyć.
Historyczną siedzibą Włada Palownika był Zamek Poenari, który znajdował się w górach Ardżesz. Najprawdopodobniej powstał na początku XIII wieku, a za jego budowę odpowiadali władcy Wołoszczyzny. Później właściciele się zmieniali, aż opustoszał i popadł w ruinę. W XV wieku zajął się nim Wład Palownik. Obiekt został odbudowany i wzmocniony, stając się jedną z głównych fortec gospodarza wołoskiego. Ze względu na położenie, jego zdobycie było niemal niemożliwe. W pierwszej połowie XVI wieku ponownie opustoszał i zaczął niszczeć. Dziś pozostały po nim jedynie ruiny.









Internauci podzieleni. "Jest świetny"
Nagranie pary wywołało mieszane uczucia. Niektórzy podzielali ich rozczarowanie, inni wręcz przeciwnie - nie kryli zachwytów nad obiektem.
Dobrze, iż trafiłam na wasz film, bo ten zamek był na mojej liście 'must see'
Byłam tam 14 lat temu, nie było kolejek, cudowne wrażenia, zwłaszcza ten tunel - ja osobiście byłam bardzo zadowolona
Zamek trzeba zobaczyć, jest świetny
Mamy lepsze zamki u nas
Byłam i mam te same przemyślenia. Szkoda czasu i pieniędzy
- pisali internauci. Jak widać, najlepiej przekonać się na własnej skórze, czy warto. Był_ś w Rumunii? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału