Produkty oznaczane jako „fit”, „keto” czy „bez cukru” coraz częściej kosztują choćby kilka razy więcej niż ich tradycyjne odpowiedniki. Producenci wykorzystują modę na zdrowy styl życia, a wielu konsumentów bez większej analizy uznaje takie produkty za lepsze i zdrowsze. Eksperci przypominają jednak, iż o wartości produktu decyduje przede wszystkim skład, a nie chwytliwe hasło na opakowaniu.
Zaskoczona kobieta czyta skład produktu w sklepie. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)„Keto”, „fit”, „bez cukru”. Czy konsumenci przepłacają za modę na zdrowe jedzenie?
Moda na zdrowy styl życia rośnie z roku na rok. Coraz więcej osób zwraca uwagę na składy produktów, ogranicza cukier i szuka alternatyw określanych jako „fit”, „light” czy „keto”. Wraz z tym trendem na rynku pojawiła się ogromna liczba produktów reklamowanych jako zdrowsze zamienniki klasycznych artykułów spożywczych. Problem w tym, iż często ich ceny są choćby kilkukrotnie wyższe niż standardowych odpowiedników.
Eksperci zwracają uwagę, iż część konsumentów płaci nie tylko za skład, ale również za sam marketing i modę.
Zdrowy styl życia stał się ogromnym biznesem
W ostatnich latach producenci żywności coraz częściej wykorzystują rosnące zainteresowanie zdrowym odżywianiem.
Na półkach sklepów pojawiają się produkty oznaczone jako:
- „bez cukru”,
- „keto”,
- „fit”,
- „proteinowe”,
- „light”.
Takie oznaczenia sprawiają, iż wielu konsumentów automatycznie uznaje produkt za zdrowszy.
W praktyce różnice nie zawsze są jednak tak duże, jak sugeruje marketing.
Czym adekwatnie jest dieta ketogeniczna?
Wiele produktów premium kierowanych jest w tej chwili do osób stosujących dietę ketogeniczną.
Dieta keto polega na znacznym ograniczeniu węglowodanów i zwiększeniu spożycia tłuszczów oraz białka.
Organizm przechodzi wtedy w stan ketozy, czyli zaczyna pozyskiwać energię głównie z tłuszczów zamiast z cukrów.
Specjaliści podkreślają jednak, iż dieta ketogeniczna nie jest rozwiązaniem dla wszystkich.
Przed jej rozpoczęciem zaleca się konsultację z lekarzem lub dietetykiem, aby wykluczyć ewentualne przeciwwskazania zdrowotne.
Produkty „keto” potrafią kosztować kilka razy więcej
W naszej redakcji porównaliśmy ceny popularnych produktów spożywczych w wersji tradycyjnej i oznaczanej jako „keto”. Różnice cenowe okazały się bardzo duże.
Zwykły dżem truskawkowy kosztuje średnio od 6 do 8 zł za 280 gramów.
Tymczasem wersja reklamowana jako „keto” potrafi kosztować choćby 18 zł za opakowanie 200 gramowe.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku musztardy.
Klasyczna musztarda kosztuje zwykle od kilku do kilkunastu złotych, natomiast produkty oznaczane jako „keto” przy tej samej gramaturze mogą kosztować choćby około 27 zł!
Za co adekwatnie płaci konsument?
Wyższe ceny części produktów wynikają z zastosowania innych składników, np. słodzików zamiast cukru.
Producenci wykorzystują m.in. erytrytol, stewię czy ksylitol.
Nie można jednak ignorować faktu, iż duża część ceny wynika również z marketingu i modnego oznakowania.
Produkty określane jako „keto” lub „fit” często trafiają do węższej grupy odbiorców, co pozwala producentom stosować wyższe marże.
Nie każdy „fit” produkt jest automatycznie zdrowy
Dietetycy zwracają uwagę, iż brak cukru nie zawsze oznacza, iż produkt jest zdrowy.
W wielu przypadkach producenci zastępują cukier innymi substancjami słodzącymi lub zwiększają zawartość tłuszczu.
Najważniejsze pozostaje czytanie składów i analiza wartości odżywczych.
Eksperci podkreślają, iż konsumenci bardzo często sugerują się wyłącznie napisem na opakowaniu.
Dla części osób takie produkty są jednak potrzebne
Nie oznacza to jednak, iż produkty bez cukru są zbędne. Dla wielu osób mogą stanowić istotną alternatywę żywieniową.
Dotyczy to szczególnie diabetyków, osób z insulinoopornością lub pacjentów wymagających specjalnych diet. W takich przypadkach produkty o obniżonej zawartości cukru mogą realnie wspierać codzienne funkcjonowanie.
Na co uważać podczas zakupów?
Eksperci i organizacje konsumenckie przypominają, iż warto zachować ostrożność podczas zakupów produktów reklamowanych jako „zdrowe”.
Najważniejsze zasady to:
- czytanie składu produktów,
- porównywanie gramatury,
- sprawdzanie wartości odżywczych,
- analiza ceny za 100 gramów produktu,
- unikanie zakupów wyłącznie pod wpływem marketingu.
Świadomy konsument powinien oceniać produkt na podstawie składu, a nie wyłącznie reklamowego hasła.
Co to oznacza dla konsumentów?
- Moda na produkty „fit” i „keto” stale rośnie.
- Część produktów kosztuje choćby kilka razy więcej niż tradycyjne odpowiedniki.
- Wyższa cena nie zawsze oznacza wyraźnie lepszy skład.
- Dla części osób produkty bez cukru są jednak istotną alternatywą zdrowotną.
- Eksperci zalecają dokładne czytanie etykiet i porównywanie cen.










