Domy, czy poszczególne pokoje dziadków i pradziadków, mają swój urok. Dywany i maty powieszone na ścianach, wata z ozdobami przy oknach, przeróżne kolorowe narzuty, tkane dywany czy ozdoby, których na próżno szukać dziś w sieciówkach. Miały (i mają) w sobie odrobinę magii, tajemniczości i na swój sposób unikalnego piękna. Zdarza się, iż niektóre przedmioty mogły i przez cały czas mogą wywoływać jednak pewien lęk i niepokój.
REKLAMA
Zobacz wideo Pytamy przedszkolaków, czego nauczyli ich dziadkowie. "Szyć" "Jeździć traktorem"
Straszny obraz i jeszcze straszniejszy potwór schowany za nim
Julia jako dziecko często nocowała dziadków. Była jednak rzecz, która ją tam przerażała. W jednym z pokoi na ścianie wisiała replika "Damy z Łasiczką". Podejrzewała, iż dziadkowie dostali ją z jakiejś ważnej okazji, bo mieli do niej ogromny sentyment.
Gdy zasypiałam, miałam wrażenie, iż dama łypie na mnie złowrogo z tego obrazu. Powiedziałam dziadkom, iż czuję lęk. Na początku tłumaczyli, iż nie ma się czego bać. Ostatecznie dziadek jednak postanowił zdjąć ten obraz. Zrobił to, gdy w pokoju byłam z babcią. Dokładnie pamiętam, jak chwycił ramy, podniósł go i wtedy naszym oczom ukazał się wielki zasuszony pająk. Babcia i ja krzyknęłyśmy. Jednak było się czego bać
- powiedziała nieco rozbawiona. - Babcia nie lubi takich owadów, więc może dobrze, iż o lokatorze dowiedziała się w takich okolicznościach.
Dom dziadków dla wielu dzieci był magicznym miejscemShutterstock, autor: Bonsales
Straszna lalka. Bała się jej matka, teraz boi się córka
Natalia też zawsze lubiła odwiedzać babcię i dziadka, ale wystrój ich mieszkania, a szczególnie "pokoju odwiedzin", zawsze wzbudzał w niej lekki niepokój. - Rozumiem specyficzny gust starszych osób, ale dywany z podobiznami świętych na ścianie przez cały czas uważam za lekko nieprzyjemne. Zauważyłam, iż mimo całego ciepła dziadków, sporo dzieciaków w rodzinie czuje niepokój i gdy może, unika wchodzenia "do gościnnego" - wyznała.
Dziadek Hani ma w domu masę ozdób. Część z nich zrobiła własnoręcznie jej zmarła przed laty babcia. Wnuczka chętnie odwiedza dziadka ze swoimi dziećmi, ale ostatnio jedno z nich przyznało, iż niektóre z ozdób są nieco przerażające.
U mojego dziadka jest taka lalka z porcelanową twarzą. Od zawsze na wersalce w pokoju, w którym zawsze był porządek, i do którego kiedyś nie można było wchodzić. Bałam się jej niesamowicie. Ma koronkową spódniczkę w drobne kwiatuszki i białą bluzkę. Zawsze miałam wrażenie, iż mnie obserwuje…
- wspominała Hania. - Okazało się, iż moje dzieci też czują wobec niej lęk. Córka bała się się lalki jak ognia, gdy była mała, to choćby sama nie wchodziła do tego pokoju, w którym się znajdowała. Czyli coś musi być w niej strasznego, skoro i ja się bałam, i ona.
Kalina przyznała, iż zawsze bała się obrazów, które wisiały u dziadków. - Były to zwykle obrazy świętych, ale nie tylko. Zawsze miałam wrażenie, iż obserwują mnie twarze, oprawione w te piękne, grube ramy i zawsze widzą, gdy robię coś źle. Na jednym obrazie była taka starsza pani i jej bałam się najbardziej. Wydawała się groźna i surowa. W sumie nie wiem, dlaczego w ogóle taki obraz znalazł się u babci nad łóżkiem i co przedstawiał. choćby dziś, jak o nim myślę, odczuwam niepokój. I to jest dziwne, bo w sumie dom babci i dziadka zawsze był dla mnie taką ostoją bezpieczeństwa. Sprzeczne to i nie umiem tego wytłumaczyć racjonalnie - dodała.
Milena przyznała, iż "kocha styl w domu swojej babci". - Porcelanowe laleczki, tkane kapy na łóżkach, wszystko takie inne niż dziś.
Pamiętam, iż w pokoju dla księdza - był tak nazywany, bo babcia miała w nim zawsze perfekcyjnie czysto - i nam, dzieciom, nie wolno było tam wchodzić bez pozwolenia, było lusterko. To było lusterko w kształcie kwiatka, z takimi plastikowymi płatkami. Jak ono mi się podobało! Mama czasami mnie podnosiła, żebym mogła się w nim przejrzeć. O zdjęciu go lub chociaż dotknięciu nie było mowy, bo babcia dostałaby zawału. jeżeli chodzi o dom, to się niczego nie bałam, ale przerażała mnie piwnica dziadków - pełna słoików i taka mroczna
- powiedziała. - Tak, jeżeli chodzi o piwnicę, to tylko dziadek tam chodził. Jako dziecko sądziłam, iż dlatego, iż jest najodważniejszy, dziś wiem, iż babci się po prostu nie chciało - dodała rozbawiona.
Jak wspominacie domy swoich dziadków czy pradziadków? Napiszcie: [email protected]. Zapewniamy anonimowość.












