Rok 2025 był dla Portu Rybackiego w Kołobrzegu czasem utrwalania jego pozycji jako jednego z najważniejszych ośrodków rybołówstwa morskiego w Polsce, ale także miejscem, gdzie tradycja morska coraz silniej przenika się z turystyką, edukacją i lokalną gastronomią. Port nie tylko tętnił pracą, ale również przyciągał tysiące gości, którzy chcieli poczuć autentyczny klimat nadmorskiego życia, zobaczyć codzienną pracę rybaków i skosztować świeżych bałtyckich ryb.
Kołobrzeg po raz kolejny potwierdził swoją silną pozycję w krajowym rybołówstwie. W 2025 roku w porcie wyładowano około 17,5 tys. ton ryb, co dało Kołobrzegowi drugi najwyższy wynik w Polsce, zaraz po Helu. To pokazuje, iż mimo trudnych warunków dla całego sektora rybackiego, kołobrzeski port utrzymuje wysoki i stabilny poziom działalności. Wyładunek ryb w Kołobrzegu odbywa się na relatywnie stabilnym poziomie od kilku lat, co świadczy o sprawnej organizacji pracy portu oraz znaczeniu lokalnej floty. W porcie przeładowuje się przede wszystkim takie gatunki jak śledź, stornia, szprot i dorsz, ale w ofercie pojawiają się także łososie, trocie wędrowne, makrele czy leszcze, co podkreśla różnorodność bałtyckich zasobów. Jednocześnie, podobnie jak w całym regionie Morza Bałtyckiego, można zaobserwować ogólną tendencję spadkową wyładunków ryb na całym polskim wybrzeżu. Wynika to z szeregu czynników, przede wszystkim z ograniczeń wprowadzanych w ramach unijnej polityki rybołówstwa. Malejące limity połowowe, wprowadzane w celu ochrony zasobów i odbudowy populacji ryb, sprawiają, iż rybacy mogą poławiać mniej. Dodatkowo, zmiany klimatyczne, ocieplenie wód Bałtyku oraz presja środowiskowa wpływają na dostępność niektórych gatunków. W efekcie, choć Kołobrzeg radzi sobie stosunkowo dobrze, cały sektor mierzy się z wyzwaniami, które wymagają adaptacji i modernizacji.
Świeżo wyładowane ryby trafiają m.in. na kołobrzeski Targ Rybny, który w 2025 roku pozostawał jednym z najbardziej charakterystycznych i chętnie odwiedzanych miejsc w mieście. To tutaj mieszkańcy i turyści mogli kupić ryby prosto z kutra, porozmawiać z rybakami i poczuć prawdziwy portowy klimat. Targ Rybny stał się nie tylko miejscem handlu, ale także przestrzenią spotkań, gdzie tradycja rybacka spotyka się z nowoczesną turystyką. w okresie letnim przyciągał tłumy, a zapach świeżo wędzonych i smażonych ryb był jednym z symboli kołobrzeskiego lata.
W 2025 roku odwiedził Port Rybacki m.in. Robert Makłowicz, który zwiedził Skansen Morski, podkreślając znaczenie morskiego dziedzictwa Kołobrzegu. Z kolei Tomasz Strzelczyk („Oddaj Fartucha”) nagrał w Porcie Rybackim odcinek poświęcony lokalnej kuchni. Jego entuzjastyczna recenzja sprawiła, iż miejsce zyskało jeszcze większą rozpoznawalność w mediach społecznościowych. Znaczącym sukcesem promocyjnym była również obecność ekip telewizyjnych i internetowych. Program „Sabotażysta” przybliżył port szerokiej publiczności, a materiały osiągnęły milionowe zasięgi na YouTube, co znacząco wzmocniło wizerunek Kołobrzegu jako miejsca z charakterem i autentyczną historią morską.
Port Rybacki w 2025 roku był nie tylko miejscem pracy, ale także przestrzenią turystyczną i edukacyjną. Szczególną popularnością cieszyły się rejsy jednostką Urtyp, która zabierała pasażerów w podróż po tajemnicach portu i historii lokalnego rybołówstwa. Podczas rejsów uczestnicy mogli nie tylko wysłuchać morskich opowieści, ale także: stanąć za sterem i otrzymać pamiątkowy dyplom sternika, zobaczyć pokazy wydawania sprzętu rybackiego, m.in. kotwic i bojek, wybrać standardowy godzinny rejs lub romantyczny 1,5-godzinny rejs o zachodzie słońca.
Na stałe w krajobraz portu wpisał się również Portowy Tramwaj Wodny, który kursował między Portem Jachtowym, rzeką Parsętą a Portem Rybackim. Cieszył się dużym zainteresowaniem zarówno wśród rodzin z dziećmi, jak i turystów, oferując relaksującą formę zwiedzania miasta od strony wody. W porcie organizowano także rejsy edukacyjne, m.in. z okazji Dnia Dziecka na jednostce Urtyp, a także tradycyjne wydarzenia integracyjne, takie jak Rajd Śladami Kołobrzeskich Marianów, promujące lokalną tożsamość i współpracę z mieszkańcami.
fot. Karol Skiba/ZPM










