Pary powinny dobierać się na zasadzie podobieństwa, czy raczej tworzyć związki oparte na kontrastach? Jak dwie krople wody czy jednak jak ogień i woda? Jedni powiedzą, iż godzić ze sobą dwa przeciwstawne żywioły to misja niemożliwa, inni – iż odwrotności są ciekawsze niż dopasowania idealne co do joty. Które podejście jest mocniejszym gwarantem szczęścia według badań naukowych? I czy sprawdza się też w długoletnich relacjach?