Podliczyła, ile wydała w ciągu jednego dnia w Zakopanem. Internauci w szoku: Wolę Egipt

gazeta.pl 2 godzin temu
Zimowa stolica Polski niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem w czasie ferii i co roku przyciąga prawdziwe tłumy turystów. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, iż ceny na miejscu są na tyle wysokie, iż bardziej opłaca się wybrać zagraniczny wyjazd. Czy Zakopane jest drogie? Jedna z turystek postanowiła dokładnie policzyć wydatki poniesione w ciągu jednego dnia.
Zakopane od lat budzi skrajne emocje. Ma zarówno wiernych miłośników, jak i zagorzałych krytyków. Ci drudzy najczęściej wskazują na wszechobecne tłumy, postępującą komercjalizację oraz wysokie ceny. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się też "paragony grozy". W ubiegłym roku szczególnie głośno było choćby o jajecznicy za 67 zł. Tym razem twórczyni internetowa Aleksandra Sztybor postanowiła pokazać, ile faktycznie wydała pierwszego dnia urlopu w Zakopanem. Jej podsumowanie może zaskoczyć.

REKLAMA







Zobacz wideo Karpiel-Bułecka nie mógł uwierzyć w to, ile wydał w Zakopanem. Tyle policzyli go za gofry



Czy Zakopane jest drogie? "Chcieliśmy skorzystać ze wszystkiego"
Autorka nagrania wyjaśniła, iż dzień spędzony w Zakopanem rozpoczęła wraz z partnerem na Polanie Szymoszkowej. Za wypożyczenie nart i butów zapłacili łącznie 170 zł, natomiast karnety oraz wejście na stok kosztowały ich 340 zł. Następnie przyszedł czas na obiad w okolicach Gubałówki, który kosztował 121 zł.
Później opłacili przechowanie butów narciarskich (17 zł) i wybrali się na zjazd pontonami, tym razem z dziećmi. Taka atrakcja była wydatkiem rzędu 30 zł. Kolejnym punktem programu była wizyta w Myszogrodzie, czyli popularnej atrakcji, w której żyje ponad tysiąc myszy. Za bilety zapłacili 113 zł, a dodatkowe 18 zł wydali na pamiątkowy magnes.


W drodze powrotnej rodzina zrobiła zakupy spożywcze za 168 zł. Następnie wszyscy poszli na przekąski, kiełbaski, gofry i oscypki, co kosztowało ich 87 zł. Po krótkim odpoczynku udali się jeszcze do sklepu z żelkami, gdzie wydali 40 zł. Na deser przyszedł czas na kołacze, za które zapłacili 55 zł. - Bez tego nie mogliśmy przeżyć tego dnia - żartowała Aleksandra. Dzień zakończyli napojem i kawałkiem pizzy za 42 zł. Łącznie wydatki wyniosły około 1200 zł. Sztybor zaznaczyła jednak, iż nie uwzględniła kilku drobnych kosztów, dlatego ostateczna kwota mogła być wyższa choćby o około 200 zł.
Ale też chcieliśmy skorzystać ze wszystkiego, bo to był nasz wyjazd i nie chcieliśmy sobie niczego odmawiać
- zaznaczyła.









Internauci o cenach w Zakopanem. "Zwalają z nóg"
Pod nagraniem gwałtownie pojawiło się wiele komentarzy zaskoczonych internautów. Zgodnie przyznali w nich, iż ceny są naprawdę wysokie. Niektórzy uznali, iż woleliby w tej cenie zarezerwować zagraniczne wakacje.


Wolę Egipt
Dlatego nie ma sensu jeździć do Zakopanego...
Byłam na skokach i później przez kolejny tydzień, niektóre ceny zwalają z nóg
- czytamy pod nagraniem. Ile maksymalnie jesteś w stanie wydać na jeden dzień urlopu w górach? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału