Małgorzata patrzyła spokojnie na papiery rozwodowe. Nie było w niej choćby odrobiny złości. Więc naprawdę się zdecydowałaś? Andrzej spoglądał na żonę z ledwie ukrywanym rozdrażnieniem. Co dalej? Jak to podzielimy? Małgorzata podniosła wzrok. W jej oczach nie było łez, nie było błagania tylko stanowcza, nowa siła. Ta, która pojawiła się po kolejnej bezsennej nocy rozmyślań […]