Nachyliłem się do owczarka Pola. Spojrzała na mnie z takim smutkiem i zaraz odwróciła wzrok. Nadzieję dawno w sobie zgasiła. A ludzi, niestety, poznała aż za dobrze Na naszej ulicy nazywano je po prostu psia banda. Ale zawsze poprawiałem sąsiadów: To nie żadna banda. To pięć psów, które trzymają się razem, by przetrwać. Najważniejsza z […]