Na początku była euforia z własnych "czterech kątów" w stolicy, później przyszło życie w codziennym biegu, samotność i niewygody – w efekcie Marta i Paweł oraz Justyna i Tomek postanowili opuścić Warszawę i wrócić do swoich rodzinnych miast. Z jednej strony to decyzja dyktowana emocjami, z drugiej – zimna kalkulacja, iż tak będzie po prostu łatwiej.