Po jakim czasie trzeba wymienić rury w domu? To sygnały, iż trzeba działać

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Z zewnątrz wszystko wygląda normalnie. Woda płynie, kaloryfery grzeją, a instalacja wodna nie sprawia problemów. Dopiero drobne sygnały pokazują, iż rury lata świetności mogą mieć już za sobą. Kiedy więc wezwać hydraulika? Wszystko zależy to od materiału, z którego są wykonane.
Instalacja hydrauliczna należy do tych części domu, o których przypominamy sobie dopiero w chwili awarii. Dopóki woda płynie z kranu, wszystko wydaje się działać bez zarzutu. Tymczasem rury, podobnie jak inne elementy techniczne, z biegiem lat stopniowo się zużywają i tracą swoje adekwatności. Kiedy pojawiają się pierwsze oznaki "starości", remont staje się adekwatnie nieunikniony. Na jaki materiał postawić, by instalacja posłużyła jak najdłużej? Eksperci nie mają wątpliwości.

REKLAMA







Zobacz wideo Przemek Kucyk za pierwsze duże pieniądze wyremontował rodzinny dom. "Wstydziłem się"



Jak długo wytrzymuje rura w instalacji hydraulicznej? Zależy z czego jest zrobiona
Instalacja hydrauliczna to układ krwionośny budynku. Pracuje bez przerwy przez całą dobę, dostarczając wodę do kuchni, łazienki czy pralki. Każdy taki system ma jednak swoją żywotność, a tempo zużycia w dużej mierze zależy od materiału, z którego wykonano rury. Znaczenie ma również jakość wody, intensywność użytkowania instalacji oraz sposób jej montażu.
W starszych domach wciąż można trafić na instalacje wykonane ze stali lub żeliwa. Ocynkowane rury wytrzymują około 40-50 lat, choć z czasem ich wnętrze zaczyna zarastać osadami z minerałów obecnych w wodzie. Znacznie gorzej starzeje się stal pozbawiona warstwy ochronnej. Wymiana bywa konieczna już po dwóch dekadach użytkowania. Inaczej wygląda sytuacja przy żeliwie, które uchodzi za materiał bardzo odporny. Dobrze znosi obciążenia i zmiany temperatury, więc takie instalacje potrafią funkcjonować choćby przez 100 lat. Ich wadą jest jednak duża masa elementów i trudniejszy montaż.
Inną popularną opcją są rury miedziane. Instalatorzy cenią je za odporność na rozwój bakterii oraz stosunkowo długą trwałość, która wynosi 50 lat. Materiał dobrze znosi wysoką temperaturę i ciśnienie, dlatego często wykorzystuje się go w systemach centralnego ogrzewania oraz instalacjach ciepłej wody. Wadą pozostaje wyższa cena oraz większa wrażliwość na niektóre składniki chemiczne obecne w wodzie.


W ostatnich dekadach coraz częściej wykorzystuje się rury z tworzyw sztucznych, takich jak PVC, PP czy polietylen. Są lekkie, stosunkowo łatwe w montażu i dobrze znoszą codzienną eksploatację. Przyjmuje się, iż ich projektowa trwałość wynosi około 50 lat, choć w praktyce wiele instalacji pracuje znacznie dłużej.



Potwierdzają to m.in. analizy prowadzone w Wielkiej Brytanii przez organizację badawczą UK Water Industry Research we współpracy z firmą wodociągową Severn Trent Water. Specjaliści przebadali fragmenty polietylenowych rur, które od lat 80. i 90. działały w rzeczywistych warunkach sieci wodociągowej. Wyniki pokazały, iż nowoczesne instalacje z tego materiału mogą zachować swoje adekwatności choćby przez ponad 100 lat, a w przypadku rur klasy PE100 prognozowana trwałość sięga choćby 160 lat, o ile instalacja została prawidłowo wykonana i eksploatowana.
Tworzywa sztuczne mają jeszcze jedną istotną zaletę. W przeciwieństwie do metalu nie ulegają korozji i nie reagują z wodą w taki sposób jak stal czy żeliwo. Dzięki temu przez lata zachowują gładką powierzchnię wewnętrzną, co ogranicza odkładanie się osadów i utrzymuje stabilny przepływ wody. Nic więc dziwnego, iż w nowym budownictwie coraz częściej wybiera się instalacje z polietylenu lub polipropylenu. Taki wybór potrafi przesądzić o trwałości całego systemu na dziesięciolecia, a czasem choćby na cały cykl życia budynku.





Strumień wody z kranu (zdj. ilustracyjne)Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl


Tak instalacja hydrauliczna domaga się uwagi. Pierwsze sygnały bywają subtelne
Pierwsze sygnały zużycia instalacji zwykle pojawiają się w kranie. Woda nagle zmienia odcień i zamiast przejrzystej staje się żółta lub brunatna. To efekt rdzy i osadów, które przez lata odkładają się na ściankach rur. Zdarza się też, iż z kranu wydobywa się metaliczny lub stęchły zapach, a ciśnienie wody słabnie. Tu zyskujemy pewność, iż w tle zachodzą powolne procesy korozyjne.



Z czasem dochodzą problemy, które łatwo zauważyć gołym okiem. Na ścianach powstają mokre plamy, przy podłodze zaczyna zbierać się woda, w mieszkaniu unosi się charakterystyczna woń wilgoci. Niewielkie nieszczelności potrafią przez miesiące sączyć się niemal niezauważalnie, dlatego w murach rozwija się pleśń i grzyby, które stają się niebezpieczne dla mieszkańców.


Hydraulicy powtarzają jedną rzecz: punktowe naprawy pomagają tylko na chwilę, gdy materiał rur jest już mocno zużyty. W pewnym momencie bardziej opłaca się wymienić instalację niż co kilka miesięcy usuwać kolejne awarie. Nowoczesne systemy lepiej radzą sobie z osadami i znacznie wolniej ulegają korozji. Dzięki temu instalacja może działać spokojnie przez wiele następnych lat, a dom przestaje zaskakiwać nieprzyjemnymi niespodziankami. Ile lat ma instalacja wodna w twoim domu? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału