Martyna Skura to podróżniczka, która dwa lata spędziła na Malediwach, pracując w branży turystycznej. Kobieta prowadzi bloga, a także działa w mediach społecznościowych, na których chętnie dzieli się przydatnymi radami. Na jednym z ostatnich nagrań dzieli się wskazówką dla osób, które wybierają się do tego wyspiarskiego kraju położonego na Oceanie Indyjskim.
REKLAMA
Zobacz wideo Atrakcja i tortury. Słonie cierpią dla turystów
Wakacje na Malediwach. Warto pamiętać o tym szczególe
Malediwy to kierunek, który nie jest w zasięgu każdego. Dla wielu osób to marzenie, które wymaga wieloletniego odkładania pieniędzy. jeżeli jednak jesteś już w gronie szczęśliwców, którym udało się uzbierać odpowiednią sumę i kupić bilety, to warto zachować czujność podczas rezerwacji miejsca noclegowego. W przeciwnym razie mogą nas czekać spore wydatki.
Jak wyjaśniła Martyna, Polacy często popełniają jeden błąd - nie sprawdzają lokalizacji hotelu.
Malediwy to prawie 1200 wysp w 26 atolach, 202 wyspy zamieszkałe i ok. 130 resortów. Większość turystów ląduje w Male, stolicy, i stamtąd przedostaje się na wyspę, do hotelu lub guest house’u albo łodzią, albo samolotem
- mówiła na nagraniu.
Lokalizacja jest kluczowa
Martyna Skura wytłumaczyła, iż niektóre obiekty noclegowe kuszą atrakcyjnymi ofertami, jednak później okazuje się, iż czeka nas znacznie większy wydatek. Miejsca są oddalone od stolicy wyspy, a ceny za transport bywają naprawdę wysokie. Koszt przejazdu hydroplanem czy samolotem rejsowym może wynieść nas od 500 do 700 dolarów... czyli czasem tyle, co bilet na Malediwy.
Zanim zarezerwujecie hotel, sprawdźcie na jego stronie, jak się tam dostać, czy łodzią z Male, czy hydroplanem, samolotem rejsowym i jaki to jest koszt
- poradziła podróżniczka.






