Pilne ostrzeżenie dla wszystkich Polaków. Czarny moment może nadejść w każdej chwili

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Gotówka wraca do oficjalnych zaleceń dotyczących przygotowania na sytuacje awaryjne. Europejski Bank Centralny wskazuje, iż w kilku państwach gospodarstwom domowym rekomenduje się rezerwę pozwalającą funkcjonować przez około 72 godziny. W Holandii oficjalne zalecenie to około 70 euro na osobę dorosłą i 30 euro na dziecko. Także polski rząd mówi wprost: w domowych zapasach na minimum trzy dni powinna znaleźć się gotówka w różnych nominałach. Nie oznacza to jednak, iż należy wypłacać oszczędności z banku.

Fot. Warszawa w Pigułce

Jeszcze kilka lat temu trzymanie pieniędzy w domu mogło wydawać się rozwiązaniem z poprzedniej epoki. Dziś gotówka ponownie pojawia się w oficjalnych materiałach dotyczących bezpieczeństwa.

Powód jest bardzo konkretny.

W sytuacji długotrwałej awarii energetycznej lub telekomunikacyjnej możemy mieć pieniądze na rachunku, ale przez pewien czas nie być w stanie z nich skorzystać. Nieczynny terminal, bankomat bez zasilania albo problemy z internetem mogą wystarczyć, żeby karta, BLIK czy bankowość mobilna stały się czasowo bezużyteczne.

I właśnie na taki scenariusz ma służyć niewielka rezerwa gotówki.

EBC przeanalizował wielkie kryzysy. Wniosek jest jednoznaczny

Europejski Bank Centralny przyjrzał się zachowaniu ludzi podczas czterech poważnych kryzysów: pandemii COVID-19, pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kryzysu zadłużeniowego w Grecji oraz wielkiego blackoutu na Półwyspie Iberyjskim w kwietniu 2025 roku.

Analiza pokazała, iż podczas poważnych zakłóceń znaczenie fizycznego pieniądza gwałtownie rośnie.

Gotówka ma bowiem ogromną przewagę nad płatnościami elektronicznymi: do przekazania banknotu nie potrzeba internetu ani połączenia z systemem bankowym.

Podczas blackoutu w Hiszpanii i Portugalii ta różnica stała się szczególnie widoczna. W wielu miejscach nie działały terminale i bankomaty, podczas gdy znajdujące się już w rękach mieszkańców banknoty przez cały czas pozwalały dokonywać płatności.

Ile gotówki trzymać w domu? Pojawiają się konkretne kwoty

EBC zwraca uwagę, iż władze kilku europejskich państw zalecają już gospodarstwom domowym posiadanie awaryjnej rezerwy.

W analizie banku centralnego wymieniono Holandię, Austrię i Finlandię, gdzie zalecenia odpowiadają mniej więcej 70–100 euro na członka gospodarstwa domowego albo kwocie wystarczającej na pokrycie podstawowych potrzeb przez około 72 godziny.

Bardzo konkretne wytyczne obowiązują w Holandii.

Tamtejsze Narodowe Forum Systemu Płatniczego, w którym uczestniczą m.in. bank centralny DNB, banki, organizacje konsumenckie, przedstawiciele handlu i Ministerstwa Finansów, zaleciło przygotowanie się na sytuację, w której płatności elektroniczne mogą nie działać przez trzy doby.

Rekomendowana rezerwa wynosi około:

70 euro na osobę dorosłą oraz 30 euro na dziecko.

Dla dwóch dorosłych i dwojga dzieci oznaczałoby to 200 euro awaryjnej gotówki.

To jednak holenderskie zalecenie, a nie kwota ustalona dla Polaków.

A co zaleca polski rząd?

Tu również nastąpiła istotna zmiana.

W aktualnym rządowym Poradniku Bezpieczeństwa znajduje się rozdział dotyczący przygotowania domowych zapasów na minimum trzy dni.

Na oficjalnej liście obok wody, żywności, leków, środków higienicznych, latarki, radia, powerbanku, ciepłej odzieży i innych podstawowych przedmiotów znalazła się:

„gotówka w różnych nominałach”.

W starszych materiałach RCB dotyczących plecaka ewakuacyjnego pojawia się podobna rekomendacja – gotówka powinna być przygotowana w niewielkich nominałach.

Polskie władze nie podają jednak konkretnej kwoty, którą każda rodzina powinna przechowywać w domu.

Dlaczego lepiej mieć 20, 50 i 100 zł niż jeden duży banknot?

To ma bardzo praktyczne uzasadnienie.

Wyobraźmy sobie poważną awarię prądu. Sklep przez cały czas może sprzedawać część produktów, ale terminal nie działa i płatności są przyjmowane wyłącznie w gotówce.

Jeżeli chcemy kupić wodę i żywność za 43 zł, banknot 500 zł może okazać się znacznie mniej użyteczny niż kilka banknotów po 20 i 50 zł.

W sytuacji awaryjnej również sprzedawca może mieć ograniczoną ilość gotówki i problem z wydawaniem reszty.

Stąd zalecenie dotyczące różnych lub niewielkich nominałów.

Gotówka to tylko fragment zapasów na 72 godziny

Nie należy również traktować rekomendacji dotyczącej pieniędzy w oderwaniu od reszty rządowego poradnika.

Polskie zalecenia mówią o przygotowaniu gospodarstwa domowego na minimum trzy dni samodzielnego funkcjonowania.

Rząd wskazuje między innymi na minimum 3 litry wody na osobę na dobę. Dla jednej osoby oznacza to co najmniej 9 litrów na trzy dni, dla dwóch – 18 litrów, a dla czteroosobowej rodziny – 36 litrów.

Do tego dochodzą jedzenie gotowe do spożycia, niezbędne leki, apteczka, środki higieniczne, latarka, radio działające niezależnie od sieci, powerbank, ciepła odzież oraz właśnie gotówka.

Nie chodzi o wypłacanie oszczędności

To najważniejsze zastrzeżenie.

Ani EBC, ani polskie instytucje nie zalecają opróżniania kont bankowych i przechowywania całych oszczędności w domu.

Chodzi o zupełnie inną sytuację: niewielką rezerwę przeznaczoną na podstawowe zakupy w przypadku czasowej niedostępności płatności elektronicznych.

Europejski Bank Centralny opisuje gotówkę jako swego rodzaju zapasowe koło systemu płatniczego. System cyfrowy jest bardzo wydajny, ale żaden system nie jest całkowicie odporny na awarie. Fizyczny pieniądz zapewnia wówczas dodatkową możliwość działania.

Ile powinien mieć Polak?

Nie istnieje w tej chwili oficjalna polska kwota.

Nie można więc napisać, iż RCB nakazuje trzymać w domu równowartość 70 czy 100 euro.

Można natomiast potraktować rekomendacje innych państw jako punkt odniesienia i policzyć własne podstawowe wydatki na trzy dni: wodę, jedzenie, leki, transport czy inne niezbędne zakupy.

Najważniejsze jest to, żeby rezerwa była rozsądna i łatwa do wykorzystania, a nie żeby zamieniać dom w bankowy sejf.

Europa przypomina o gotówce po doświadczeniach kryzysów

Wnioski EBC są szczególnie interesujące po doświadczeniach ostatnich lat. Bank przeanalizował pandemię, wojnę w Ukrainie, kryzys finansowy oraz wielki blackout i za każdym razem badał, jak zachowywał się popyt na fizyczny pieniądz.

Konkluzja jest prosta: podczas poważnych zakłóceń gotówka pozostaje jednym z najbardziej odpornych sposobów płacenia, ponieważ nie wymaga działającego terminala, aplikacji ani internetu.

Dlatego także polskie zalecenie warto czytać dosłownie: nie wypłacaj wszystkich pieniędzy z banku, ale przygotuj w domu gotówkę w różnych nominałach jako element zapasów na minimum trzy dni.

Idź do oryginalnego materiału