Za pierwszym razem nikt tego nie zauważył. To był wtorkowy poranek w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Krakowie szary, ospały dzień, kiedy korytarze pachniały świeżym środkiem do podłóg i tanimi płatkami śniadaniowymi. Uczniowie ustawili się w kolejce do stołówki, z plecakami opadającymi aż po kolana, półprzytomni, czekając na swoje tacę z kanapkami. Przy kasie […]