Pielęgniarka hospicjum pędziła do umierającego pacjenta. Ktoś złożył donos za nieprzepisowe parkowanie. "Tracimy czas"
Zdjęcie: Pielęgniarka z hospicjum zaparkowała pod blokiem pacjenta. Ktoś złożył donos (screen: Facebook.com/@DomHospicyjnyPruszczGdanski)
Pielęgniarka z Domu Hospicyjnego w Pruszczu Gdańskim pędziła z pilną interwencją do umierającego pacjenta na jednym z zamkniętych osiedli. Nie było miejsc na parkingu, więc oznakowane auto z hospicjum pozostawiła tak, by nie blokować przejazdu. Ktoś zgłosił donos na nieprzepisowe parkowanie, a sprawa skończyła się na policji. "Będziemy wjeżdżać pod same drzwi, bo tam czeka umierający człowiek" — zapowiadają pracownicy Hospicjum.








