Od minionego czwartku do niedzieli byliśmy (Ludmiła, Michał i ja) na czterech wspaniałych wieczornych obiadach w czterech różnych restauracjach.
Zaczęliśmy od typowo hiszpańskiej restauracji Cerveceria Torremar znajdującej się na niepozornej ulicy w miejscowości Torre de la Horadada. Tutaj jedliśmy dania rybne, a jako starter były kalmary. Dużo różnych dodatków i butelka wina.
W piątek jedliśmy w restauracji greckiej Great Greek w Cabo Roig. Wielki talerz greckich przysmaków mięsnych z warzywami i sałatkami. Przygrywał i śpiewał do jedzenia Grek na oryginalnej gitarze. Do tego oczywiście wino.
A sobotę byliśmy w pizzerii Piccolo w Cabo Roig. Tutaj jedliśmy różne makarony i jedną pizzę. Oczywiście wino i dodatki.
W niedzielę byliśmy we wielkiej chińskiej restauracji na Punta Prima. Zupy chińskie, pierożki w trzech rodzajach, krewetki z oryginalnym sosem i ryżem. Oczywiście białe wino, a na deser lody z ciastem i kawa.
Piękne nastroje, dużo śmiechu, opowiadań i rozmów. Cudowne chwile za które jestem wdzięczny moim towarzyszom tych obiadów.
Poniżej kilka zdjęć z tych pięknych chwil.
 |
| Cerveceria Torremar |
 |
| Grillowana Lubina z czosnkiem, a Ludmiła z Doradą |
 |
| Michałowy Turbot |
 |
| Talerz grecki z dodatkami |
 |
| Grający i śpiewający Grek oraz uśmiechnięty kelner |
 |
| Makarony w Piccolo |
 |
| Sznycle z makaronem po bolońsku |
 |
| W restauracji chińskiej |
 |
| Deser w chińskiej. |