Pojemniki na odpady pracują codziennie bez urlopu i taryfy ulgowej. Są ciągnięte, podnoszone przez specjalistyczne pojazdy, wypełniane po brzegi. w okresie grzewczym dochodzi jeszcze jeden czynnik: gorący popiół trafiający do środka, zanim zdąży całkiem wystygnąć. Wystarczy chwila nieuwagi i na plastiku pojawia się pęknięcie lub nadpalenie. jeżeli podczas wynoszenia śmieci coś takiego rzuci się w oczy, dobrze wiedzieć, komu zgłosić sprawę, bo procedura jest jasno określona.
REKLAMA
Zobacz wideo Mafie gospodarcze zarabiają na odpadach. "Dla nich to eldorado"
Kto odpowiada za śmietniki i ich wymianę? Wszystko zależy od uszkodzenia
Usterki kontenerów są dość powtarzalne. Pęknięte klapy, wyłamane uchwyty, brakujące koła, szczeliny w ściankach czy odkształcony korpus to widok znany w wielu altankach śmietnikowych. Zimą tworzywo staje się mniej elastyczne, więc łatwiej o pęknięcia, a każda deformacja wpływa na stabilność i bezpieczeństwo użytkowania. Część szkód powstaje w trakcie opróżniania, kiedy pojemnik zostaje podczepiony do mechanizmu pojazdu i uniesiony.
Kwestia kosztów zawsze sprowadza się do dwóch spraw: kto jest właścicielem kontenera i kto doprowadził do zniszczenia. Przepisy mówią, iż właściciel nieruchomości ma obowiązek zapewnić pojemniki, ale w praktyce bywa tak, iż należą one do firmy wywozowej albo do gminy. Dlatego w pierwszej kolejności ustala się, czyj to sprzęt.
jeżeli kontener jest prywatny i uszkodzi go firma podczas odbioru odpadów, właściciel może domagać się naprawy lub odszkodowania. Trzeba jednak wykazać, iż szkoda powstała w trakcie wywozu. W modelu, w którym pojemniki należą do firmy albo do gminy, procedura jest prostsza. Zgłasza się problem, a podmiot odpowiedzialny ocenia, czy uszkodzenie mieści się w normalnym zużyciu lub czy doszło do niego podczas obsługi.
Najwięcej wątpliwości pojawia się wtedy, gdy szkoda nie ma związku z odbiorem odpadów. jeżeli zniszczenie powstało na skutek wandalizmu i uda się ustalić sprawcę, można dochodzić roszczeń bezpośrednio od tej osoby. W praktyce rzadko kończy się to zwrotem pieniędzy, bo sprawca bywa nieznany. Wtedy koszt często obciąża właściciela kontenera.
Podobnie jest w przypadku niewłaściwego użytkowania przez mieszkańców. o ile podczas oględzin okaże się, iż uszkodzenie wynika z niezgodnego z przeznaczeniem korzystania z pojemnika, firma lub gmina może odmówić bezpłatnej wymiany. Właściciel nieruchomości, wspólnota albo administrator muszą wtedy pokryć koszt naprawy czy zakupu nowego kontenera. Płaci więc ten, do kogo należy pojemnik, chyba iż uda się jednoznacznie wskazać innego sprawcę.
Co zrobić, gdy zauważymy uszkodzony kosz? Przede wszystkim nie zostawiać sprawy samej sobie. Pierwszy krok to zgłoszenie usterki do podmiotu, który obsługuje odbiór odpadów na danym terenie. W budynkach wielorodzinnych najlepiej skontaktować się z administratorem lub zarządcą nieruchomości. W przypadku domu jednorodzinnego zgłoszenie trafia bezpośrednio do firmy wywozowej albo do urzędu gminy, jeżeli to on koordynuje system. Warto przygotować krótki opis uszkodzenia i dołączyć zdjęcie. Taka dokumentacja przyspiesza weryfikację i ogranicza ryzyko sporu o przyczynę zniszczenia.
Śmietnik, opakowania - zdjęcie ilustracyjneFot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl
Gdzie zgłosić przepełnione kontenery i zaśmiecone podwórka? Na bałagan nie trzeba się godzić
Worki wysypujące się z altany na podwórko i kontenery, których nie da się już domknąć, potrafią skutecznie popsuć humor. Jednak w takiej sytuacji nie trzeba zgadywać, co robić. Najpierw kontakt z zarządcą nieruchomości, czyli spółdzielnią, wspólnotą albo administracją budynku. To on odpowiada za porządek na posesji i wokół miejsca, w którym stoją pojemniki. W zgłoszeniu wystarczy podać adres, opisać problem i zostawić do siebie kontakt. Zdjęcie z telefonu bardzo ułatwia sprawę. Zarządca powinien zlecić sprzątanie albo zamówić dodatkowy odbiór, jeżeli śmieci zwyczajnie się nie mieszczą.
Gdy teren jest gminny, sprawę zgłasza się do jednostki zajmującej się gospodarką odpadami w danym mieście. Mieszkańcy bloków mogą też bezpośrednio poinformować taką jednostkę o przepełnionych kontenerach. Trzeba tylko pamiętać, iż za konkretne miejsce gromadzenia odpadów przy budynku zawsze odpowiada jego zarządca, choćby jeżeli grunt należy do gminy.
jeżeli administracja nie reaguje albo kontakt z nią jest utrudniony, wtedy w grę wchodzi Straż Miejska. Funkcjonariusze mogą sprawdzić sytuację na miejscu, ustalić, kto powinien posprzątać i zobowiązać go do działania. Bywa, iż kończy się to mandatem. Jeden telefon może uruchomić całą procedurę i sprawić, iż podwórko znowu będzie wyglądało normalnie, dlatego nie warto godzić się na przykry widok. Czy zdarzyło ci się zauważyć zniszczony pojemnik na śmieci? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.







