Paulina: Byłam owładnięta myślą, żeby się najeść. W trakcie jedzenia czułam haj, ale gdy kończyłam, przychodziło poczucie winy

kobieta.onet.pl 17 godzin temu
Zdjęcie: Kompulsywne objadania się. Trzy czekolady, chipsy to było nic


A co, jeżeli twoim nałogiem jest jedzenie? Paulina zna ten mechanizm aż za dobrze. — Gdy miałam jedzenie przed sobą, czułam ekscytację. Kiedy kończyłam – pojawiał się wstyd, odraza do siebie i kolejne obietnice, iż to już ostatni raz — mówi. Pod łóżkiem ukrywała spleśniałe resztki. Przez 20 lat walczyła z kompulsywnym objadaniem się. A statystyki nie pozostawiają złudzeń – nałogowe jedzenie to cichy problem setek tysięcy Polek i Polaków, częstszy niż uzależnienie od alkoholu czy nikotyny. Dlaczego tak trudno z niego wyjść? I dlaczego wciąż tak rzadko o nim mówimy?
Idź do oryginalnego materiału