Zwykła wizyta w warszawskiej kawiarni przerodziła się w gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Aktorka Hanna Turnau opublikowała zdjęcie paragonu, z którego wynika, iż za dwie kawy, dwie wody i jedną jagodziankę zapłaciła niemal 100 zł. Jej wpis błyskawicznie obiegł Internet i wywołał lawinę komentarzy.
Fot. PixabayParagon podzielił internautów
Publikacja gwałtownie stała się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach społecznościowych. Część internautów przyznała, iż ceny w warszawskich lokalach są coraz wyższe i mogą zaskakiwać choćby stałych bywalców kawiarni.
Nie zabrakło jednak osób, które uznały, iż klient przed złożeniem zamówienia zna ceny i sam decyduje, czy chce z nich skorzystać. W komentarzach pojawiały się także uszczypliwe uwagi, iż zamiast do kawiarni można było wybrać tańsze zakupy w dyskoncie.
Aktorka odpowiedziała na krytykę
Hanna Turnau odniosła się do fali komentarzy z dużym dystansem. W krótkim wpisie podziękowała za wszystkie reakcje, pozdrawiając internautów, a na zakończenie zażartowała, iż po całym zamieszaniu może otrzymać zakaz wstępu do jednej z warszawskich kawiarni.
Ceny w lokalach przez cały czas budzą emocje
Dyskusja wokół opublikowanego paragonu po raz kolejny pokazała, jak duże emocje wywołują ceny w gastronomii, szczególnie w Warszawie. Dla jednych rachunek za kawę i przekąski jest naturalną konsekwencją rosnących kosztów prowadzenia lokali, dla innych to przykład tego, jak drogie stały się wizyty w kawiarniach.
Internetowa debata pokazuje, iż temat cen w lokalach gastronomicznych wciąż budzi duże zainteresowanie i regularnie wywołuje gorące dyskusje wśród mieszkańców stolicy i całej Polski.













