W poprzednim odcinku serialu Panna młoda rozpoczął się poród Yoncy. Teraz okaże się, iż stan zdrowia kobiety jest dramatyczny i powinna trafić do szpitala. Hancer planuje, iż za 3 miesiące ucieknie z miasta.
fot. YouTubes
Melih z pełnym zaangażowaniem planuje wspólną przyszłość z Sinem oraz małą Mine, snując wizje wycieczek do lunaparku, kina czy na ryby. Mężczyzna przekazuje ukochanej swoją kartę płatniczą, chcąc, aby bez ograniczeń kupowała rzeczy potrzebne do wyprawy ślubnej, w tym piękną białą sukienkę dla dziewczynki. Sinem nie potrafi jednak w pełni dzielić jego entuzjazmu, gdyż paraliżuje ją strach przed przedwczesną nadzieją i kolejnym bolesnym rozczarowaniem, które mogłoby dotknąć dziecko. Melih stanowczo odpędza te obawy, przysięgając wierność i wsparcie aż do jego ostatniego tchnienia.
***
Beyza staje do niezwykle ostrej wymiany zdań ze swoją ciotką, informując ją z ironią, iż poród rodzącej potajemnie Yoncy właśnie się rozpoczął. Starsza kobieta reaguje na te wieści z wyraźnym obrzydzeniem, nazywając nadchodzące dziecko czystym grzechem, od którego chce się całkowicie odciąć. Wzburzona Beyza bezlitośnie przypomina krewnej, iż to właśnie ona zaplanowała całą tę intrygę i zmusiła ją do podjęcia bezwzględnych kroków. Nazywając ciotkę istotą gorszą od szatana, młoda kobieta ostrzega ją przed próbami zmywania z siebie odpowiedzialności i zapowiada, iż starsza pani jeszcze gorzko pożałuje swoich słów.




