Niedawno na łamach naszego portalu informowaliśmy o udziale Bełchatowianki w popularnym show telewizji TVN. Patrycja nasze miasto reprezentowała na najsłynniejszej podłodze świata w programie The Floor. Wówczas udało jej się zostać zwyciężczynią jednego z odcinków, a także spełnić marzenie synka. Więcej na ten temat pisaliśmy w poniższym artykule.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/belchatowianka-stanela-na-najslynniejszej-podlodze-swiata-spelnila-marzenie-swoje-i-synka/eRDBVhMidzglw6yFp8xxOkazuje się jednak, iż nie musieliśmy długo czekać na zobaczenie w telewizji kolejnej mieszkanki naszego miasta. Tym razem na małym ekranie zaprezentowała się pani Danuta Grabska, która wystąpiła w „Kole Fortuny” emitowanym na antenie Telewizji Polskiej. Jak jej poszło i dlaczego zdecydowała się na udział w programie?
Bełchatowianka wystąpiła w telewizji
Pani Danusia wystąpiła w 2008 odcinku teleturnieju. Podczas programu zdradziła nieco na temat swojego życia. Kobieta przez lata mieszkała w Bełchatowie, na emeryturze postanowiła natomiast przenieść się na obrzeża miasta. Zdecydowanie nie należy jednak do seniorów, którzy czas spędzają w przysłowiowym fotelu. Jak podkreśla, nie uważa się za osobę, która znajduje się u schyłku swojego życia i cały czas jest aktywna.
- Prawie codziennie wsiadam na rower i przemierzam dziesiątki kilometrów. Zaglądam do lokali gastronomicznych na naszym terenie i w okolicy. Latem mam trochę więcej pracy na swojej działce, a zimą uciekam do mojego mieszkanka w mieście. Kiedy nie jestem w trasie, na rowerze, to pasjami oglądam teleturnieje i rozwiązuję sudoku, bo wiem, iż to pomaga usprawniać pracę mózgu, a ja chcę być sprawna jak najdłużej – mówi nam pani Danusia.
Wiedza zdobyta podczas śledzenia telewizyjnych programów zdecydowanie przydała się podczas udziału w „Kole Fortuny”. W programie Bełchatowianka z prędkością światła odgadywała przygotowane dla uczestników hasła. Niestety w jednej z rund koło wskazało pole „bankrut”, przez co pani Danuta straciła część zgromadzonych pieniędzy i nie udało jej się wygrać odcinka.
Na wizji miała jeden istotny cel
Okazuje się jednak, iż to nie wygrana była celem Bełchatowianki. Kobieta na udział w programie zdecydowała się ze względu na swoich bliskich i chęć przeżycia nowej przygody.
- Chcę poznawać i smakować życie, czerpać z niego pełnymi garściami. Rzeczy, na które wcześniej nie miałam czasu, realizuję teraz. Wnuczki odwiedzają mnie w czasie wolnym od szkoły i to właśnie dla nich, a nie dla pieniędzy, pojechałam do Koła Fortuny. Chciałam, żeby wnuczki były dumne z "Szalonej" Babci i chciałam na wizji wymienić ich imiona – mówi nam pani Danusia.
Okazuje się również, iż nie był to pierwszy raz, kiedy pani Danuta znalazła się w telewizyjnym studio. Wcześniej jednak bywała jedynie po drugiej stronie kamery.
- Brałam udział w kilku programach telewizyjnych, ale bardziej jako widz. Byłam w programie Razem odNowa, w którym brał udział mój chrześniak. Później był Taniec z gwiazdami, a także Ninja Warrior Polska. Aż wreszcie odważyłam się sama stanąć przed kamerami i wziąć udział w Kole Fortuny – opowiada pani Danusia.
https://ddzelow.pl/aktualnosci/wydarzenia/glowna-wygrana-w-lotto-w-zelowie-ile-zgarnal-szczesliwiec/6uITTR7sVYIf08Abhf3bBełchatowianka zachęca innych do działania
Podczas programu Bełchatowianka podkreślała, że stara się cały czas pomagać innym. Wspominała o swoim udziale w akcjach krwiodawstwa, a także tych organizowanych przez jednego z bełchatowskich społeczników.
- Chcę też być jak najdłużej przydatna i pomocna innym. Jestem też Zasłużonym Honorowym Krwiodawcą. Mój dom zawsze stoi otworem dla miłych ludzi. Działalność charytatywna pana Bartka Pielesa nie pozwala mi stać obojętnie, więc na miarę moich możliwości staram się i tutaj pomagać osobom w trudnej sytuacji życiowej. Ponadto niejednokrotnie zwracają się do mnie indywidualnie różne osoby z prośbą o poradę lub pomoc w innej formie. Staram się im nigdy nie odmawiać – mówi pani Danusia.
Mieszkańcom naszego miasta pani Danusia może być również bardzo dobrze znana ze swojej działalności w Uniwersytecie Trzeciego Wieku, którego słuchaczką była przez 10 lat. To jednak nie wszystko.
- w tej chwili jestem aktywna w Akademii Seniora. Kocham Ludzi i nie unikam ich towarzystwa, a wręcz przeciwnie namawiam do aktywności, zapraszam do przystąpienia do naszej akademii, żeby nie siedzieli samotnie w domu. Dbajmy wspólnie o nasze małe ojczyzny – podsumowuje kobieta.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/miasto-musi-poradzic-sobie-z-nowym-problemem-sluzby-miejskie-beda-mialy-duzo-pracy/gD6u1CRHFNaRajiWnvLm












