Pakuj się, spotkałem swoją pierwszą miłość rzucił Michał. A godzinę później sam stał z walizką w ręce. Michał wrócił w niedzielny wieczór ze zjazdu absolwentów. Zofia właśnie kończyła zmywać naczynia. Mąż był jakiś inny. Rozpromieniony, jakby właśnie dostał awans albo wygrał szóstkę w totolotka. Zofia spojrzała na niego, wycierając dłonie w ręcznik, i pomyślała: No […]