Tłusty czwartek kojarzy się z kolejkami w cukierniach, słodkim zapachem pączków i tradycyjnym świętowaniem. Tym razem jednak słodkie wypieki stały się… poważnym problemem technicznym. Jak poinformowały Wodociągi Kępińskie, do nietypowej interwencji doszło w Słupi pod Kępnem, gdzie pracownicy musieli czyścić zatkany rurociąg oraz przepompownię z pączków, które trafiły do kanalizacji.
Pączki zamiast ścieków
W sobotę ekipy techniczne Wodociągów Kępińskich usuwały zatory spowodowane odpadami spożywczymi, które w ogóle nie powinny znaleźć się w sieci kanalizacyjnej. Jak się okazało, wśród nich były także pączki – symbol Tłustego czwartku, który w tym przypadku przysporzył służbom sporo dodatkowej pracy.
– Kanalizacja nie jest miejscem na odpady spożywcze. Takie działania mogą prowadzić do poważnych awarii, kosztownych napraw i utrudnień dla mieszkańców – przypominają przedstawiciele spółki.
Dlaczego to problem?
Wyrzucanie jedzenia do toalety lub zlewu to częsty błąd, który może mieć poważne konsekwencje. Odpady spożywcze pęcznieją, rozkładają się i łączą z tłuszczami, tworząc twarde zatory w rurach. W efekcie dochodzi do cofania ścieków, awarii pomp i uszkodzeń infrastruktury, których usuwanie generuje wysokie koszty.
Apel do mieszkańców
Wodociągi Kępińskie apelują o rozsądek i odpowiedzialne korzystanie z sieci kanalizacyjnej. Do kanalizacji powinny trafiać wyłącznie ścieki sanitarne, a odpady kuchenne – w tym pieczywo, resztki jedzenia czy tłuszcze – należy wyrzucać do kosza na śmieci lub kompostować.
Nietypowy incydent z pączkami pokazuje, iż choćby z pozoru niewinne działania mogą prowadzić do poważnych problemów technicznych. Odpowiedzialne postępowanie każdego z nas ma realny wpływ na sprawne funkcjonowanie infrastruktury i bezpieczeństwo całej sieci kanalizacyjnej.






