Ostatnia wiadomość, jaką jej wysłałem, była lakoniczna: Jestem tu, jeżeli czegoś potrzebujesz. Wisiała z oznaczeniem wysłano dokładnie osiemset czterdzieści dni. Przeszło dwa lata temu dokonałem czynu, który dla ojca wydaje się niewykonalny przestałem gonić za cieniem własnej córki. Pierwsze pół roku czułem, jakby ktoś wyrwał ze mnie kawałek duszy. Byłem tym zdesperowanym człowiekiem, który chwytał […]