Ostatnia droga Haliny Kowalskiej. Taki widok w kościele

zycie.news 2 godzin temu
Zdjęcie: Halina Kowalska/YouTube @Paula Rodak


Jak informuje serwis „Super Express”, śmierć Haliny Kowalskiej wstrząsnęła Polską – kultowa aktorka odeszła nagle 18 marca 2026 roku z powodu pogorszenia stanu zdrowia. Choć jej popularność sugerowała, iż kościół wypełnią tłumy fanów Haliny Kowalskiej, pierwsze zdjęcia z miejsca uroczystości pokazują zupełnie inny obraz, wywołując falę pytań i emocji w sieci.

Jej śmierć wstrząsnęła Polską

Nagłe odejście Haliny Kowalskiej wstrząsnęło całą Polską. Kultowa aktorka, którą często nazywano polską Brigitte Bardot, zmarła 18 marca 2026 roku po długotrwałych problemach zdrowotnych, w tym z postępującą demencją i nowotworem. Mimo iż bliscy spodziewali się kościoła pełnego fanów i przyjaciół gwiazdy, pierwsze zdjęcia z uroczystości pokazują smutną prawdę – w świątyni pojawiła się tylko garstka osób.

Halina Kowalska przez lata zachwycała widzów nie tylko urodą, ale i niezwykłym talentem komediowym. Absolwentka łódzkiej Filmówki związana była z warszawskimi teatrami, a jej role w filmach Stanisława Barei i Tadeusza Chmielewskiego – takich jak „Nie lubię poniedziałku” czy „Nie ma róży bez ognia” – przeszły do historii polskiego kina. W pamięci fanów pozostała też dzięki występom w kultowej „Dobranocce dla dorosłych” oraz w serialu „Alternatywy 4”.

Aktorka ostatnie lata spędziła w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie wymagała stałej opieki. Jak przekazali przyjaciele, jej stan zdrowia pogarszał się stopniowo, a choroby w końcu odebrały jej życie.

Pogrzeb Haliny Kowalskiej

Pogrzeb odbył się 26 marca 2026 roku w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie. Halina Kowalska spoczęła w rodzinnym grobowcu na Starych Powązkach u boku męża, Włodzimierza Nowaka. Skromna urna i minimalistyczna oprawa uroczystości podkreślały, iż to pożegnanie było przede wszystkim prywatnym momentem bliskich, a nie medialnym wydarzeniem.

Mimo niewielkiej liczby uczestników, pamięć o Halinie Kowalskiej pozostaje żywa w sercach fanów, którzy do dziś wspominają jej niezapomniane kreacje sceniczne i filmowe. To jedno z tych pożegnań, które, choć ciche i skromne, łamią serca tych, którzy kochali polskie kino.

Idź do oryginalnego materiału