W "Nad Niemnem" stół jest miarą polskości. Kiedy Eliza Orzeszkowa opisuje obiad w Bohatyrowiczach, nie stawia na srebra, tylko na to, co pachnie dymem i cebulką: babkę ziemniaczaną, chołodziec i właśnie - kołduny litewskie. To nie pierogi. To małe, zgrabne jak orzech laskowy sakiewki z cieniutkiego ciasta, w których ma chlupotać soczysty, barani farsz. Takie,
[...]