Organizują kiermasz, by zarobić na swoje kulturowe dziedzictwo

slowopodlasia.pl 18 godzin temu
Wiosną 2023 roku Gminny Ośrodek Kultury w Sarnakach rozpoczął projekt, który jeszcze kilka lat wcześniej zdawał się nieosiąganym marzeniem. Kiedyś mrzonka, później cel – odtworzenie tradycyjnych strojów ludowych z okolic – wymagał złożonych działań oraz zaangażowania wielu osób i instytucji. Konsultowano z etnografami, specjalistami z dziedziny wzornictwa i tkactwa południowego Podlasia, przeprowadzono kwerendy w muzeach i, co najważniejsze, liczne rozmowy z najstarszymi mieszkańcami regionu. Dzięki staraniom Magdaleny Rudnik, dyrektorki sarnackiego GOK, do Narodowego Centrum Kultury powędrował wniosek, który za sprawą programu EtnoPolska dofinansował inicjatywę 62 tysiącami złotych. Do października 2024 roku stworzonych zostało 45 kompletów ubrań. W stroje ubrano lokalny Zespół Ludowy – 17 dziewczynek, 13 chłopców, 13 kobiet i dwóch mężczyzn. To jednak nie zaspokoiło wszystkich potrzeb.Ani ubrań, ani instrumentów– Uszyliśmy połowę. choćby gdybyśmy i teraz dostały kolejne dofinansowanie, to wciąż nie wystarczyłoby nam pieniędzy. Zawsze są potrzeby, chociażby w kurtkach ludowych na zimę – mówi nam Magdalena Rudnik, która pełni także funkcję opiekunki artystycznej Zespołu Ludowego z Sarnak.Potrzebne jest 17 naszyjników z koralów; źródło: nadesłaneDo tegorocznej edycji EtnoPolska został złożony wniosek o dalsze wsparcie w projekcie. Wyniki zostaną ogłoszone za blisko dwa tygodnie. Nie wiadomo jednak czy w tym roku NCK przekaże środki na uzupełnienie strojów. A potrzeby są wciąż spore.– Wśród bluzek dla dziewczynek tylko cztery mają perebory. Są bardzo drogie, po prostu. Chcielibyśmy je doszyć do reszty bluzek – uściśla szefowa GOK-u. – Zaczynaliśmy od bardzo podstawowych rzeczy, takich jak tkanie spódnic, czy szycie bluzek. Teraz chcemy uzupełnić braki, które mamy, chociażby w czarnych gorsetach i czapkach bądź kapeluszach da chłopców, zależy na co się zdecydujemy. Dzieci stale nas proszą o te czapki, bardzo im się podobają – dodaje Magdalena Rudnik.Sarnacki Zespół Ludowy potrzebuje także: dla dziewczynek 17 par butów „spotykanek”, po 17 korali, fartuszków w paski i gorsetów oraz 13 pereborów do bluzek; dla chłopców po 13 czapek „maciejówek” i bluzek z pereborami, tyle samo fartuszków w paski dla dorosłych, półczepków tiulowych damskich oraz również damskich kaftanów. Oprócz tego potrzebne są też dwie pary czarnych spodni ludowych dla panów i dwa akordeony.Dostroić się do ideałuEtnografowie i znawcy tematu kładą nacisk na to, aby zespoły reprezentujące regiony różniły się od siebie. W końcu niegdyś materiały tkało się na domowych krosnach i choć obowiązywały pewne kanony mody, to ubrania były różnorodne. Dla realizatorów ważne było, by stroje były zgodne z tradycją gminy, dlatego pierwsza część zadania obejmowała badania jak noszono się w okolicy. Na jej części zakładany był strój podlaski nadbużański. Badacze chcieli jednak sprecyzować strój ograniczający się do gminy Sarnaki.Strój z Sarnak składa się z białej koszuli z kołnierzykiem, spódnicy „z ogonem” uszytej z tkaniny w tzw. wałeczki, zapaski białej płóciennej oraz z białego półczepka. Oprócz zespołu ludowego dorosłych w GOK działa też dziecięcy zespół ludowy. Dla młodszych został uszyty strój podlaski nadbużański, dobrze znany z opracowań i zabytków muzealnych. Jest to typ stroju z wcześniejszego okresu. Składa się dla dziewczynek ze spódnicy uszytej z tkaniny w pasy tzw. pasiaka nadbużańskiego, białej bluzki z przyramkami oraz płóciennego białego fartucha. Chłopcom i mężczyznom uszyte zostały spodnie z sukna kremowego, białe koszule oraz czarne kamizelki, a także utkane zostały pasy. Oprócz strojów zostało zakupionych również 28 par obuwia ludowego.– W tamtym roku kupiłyśmy buty dla chłopców. Musieli je mieć, bo nadają charakteru. Z tych dla dziewczynek zrezygnowałyśmy. Prosiłam, by po prostu występowały w czarnych lakierkach lub pantofelkach – precyzuje dyrektorka GOK w Sarnakach.Dla chłopców z Zespołu Ludowego zostały zakupione buty, spodnie z sukna kremowego, białe koszule, czarne kamizelki i utkane pasy; źródło: nadesłane– Mamy białe fartuszki, bo one były tańsze. Są prawidłowe, ale pochodzą z późniejszego okresu strojów ludowych. Gdybyśmy chciały ubrać zespół w stylu okresu wcześniejszego, czyli w fartuszki w poziome paski, no to znowu trzeba je utkać. Nie starczyło nam na to pieniędzy – mówi Magdalena Rudnik i dodaje:Członkinie Zespołu Ludowego z Sarnak plotą palmy, by zarobić na stroje do występów; źródło: Gminny Ośrodek Kultury w Sarnakach (fb)– Tak jak napisałam w tym swoim projekcie: to, co mamy jest wystarczające, by naszą grupę dziecięcą zidentyfikować ze strojem podlaskim nadbużańskim, a dorosłych z późniejszym okresem stroju ludowego, który występował w całej wschodniej części kraju. Był to okres najpóźniejszy i wzorował się już na modzie miejskiej, dlatego nie jest tak „surowy”, jak wcześniejsze style. To, co mamy jest wystarczające, żeby nas zidentyfikować, ale nie jest to pełne. Teraz musimy się dostroić tak, żeby było idealnie.Nic innego nie pozostajeGOK wciąż zbiera fundusze. W grudniu zorganizowano kiermasz bożonarodzeniowy, na którym można było kupić świąteczne ozdoby przygotowane własnoręcznie przez członkinie Zespołów Ludowych z Sarnak. Dochód z kiermaszu, około 3 tysiące złotych, został przeznaczony na dalsze doposażanie. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wymarzone czapki dla chłopców z zespołu dziecięcego. Jest to jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Magdalena Rudnik liczy na pozytywne rozpatrzenie jej kolejnego wniosku do NCK. – To już wystarczyłoby na przykład na to, by grupę starszą wyposażyć w perebory i już bylibyśmy o krok do przodu – mówi.W kwietniu organizowany będzie kolejny kiermasz. Tym razem wielkanocny.– Jest jak jest, na co starczy, to kupimy. Będziemy się powoli wyposażać powoli i pisać coraz to nowe wnioski, bo nic innego nam nie pozostaje – kończy z optymizmem dyrektorka.Od 7 do 12 kwietnia będzie można zakupić palmy wielkanocne wykonane własnoręcznie przez członków sarnackiego Zespołu Ludowego. Całość środków zostanie przeznaczona na doszycie i dokupienie brakujących elementów strojów. Palmy będzie można nabyć w siedzibie GOK przy ulicy Teatralnej 1 oraz w Gminnej Bibliotece Publicznej w Sarnakach, ulica Berka Joselewicza 3.Inicjatywę można wesprzeć także wpłacając pieniądze na konto GOK-u: 28 8048 0000 0000 1658 2000 0070, Bank Spółdzielczy w Kornicy o. Sarnaki.
Idź do oryginalnego materiału