Opolskie: Gdzie tradycja smakuje najlepiej, a wspólnota ma swój adres

opowiecie.info 2 godzin temu

Ruszyły tegoroczne edycje kultowych konkursów „Piękna Wieś Opolska” oraz „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”. To nie tylko walka o prestiż i wysokie nagrody pieniężne, ale przede wszystkim święto lokalnej tożsamości, w którym od lat pierwsze skrzypce grają mieszkańcy regionu.

Województwo opolskie po raz kolejny udowadnia, iż wieś to nie tylko punkt na mapie, ale żywa tkanka utkana z historii, smaków i – co najważniejsze – relacji międzyludzkich. Podczas ostatniej konferencji prasowej władze regionu oficjalnie zainaugurowały nabór do dwóch flagowych projektów, które od ćwierćwiecza budują markę Opolszczyzny.

Fundamenty naszej tożsamości

Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa, nie kryje satysfakcji z trwałości tych inicjatyw. W tym roku obchodzimy podwójny jubileusz: 28. edycję „Pięknej Wsi Opolskiej” oraz 25-lecie „Smaków Regionów”.

Oba konkursy to wieloletnia tradycja województwa opolskiego. Będziemy je ogłaszać i z całą pewnością kontynuować w kolejnych latach – deklaruje Robert Węgrzyn, podkreślając, iż w tym roku łączna pula nagród w obu plebiscytach przekracza 91 tysięcy złotych.

Choć liczby robią wrażenie, organizatorzy jednym głosem powtarzają: to nie pieniądze są tu najważniejsze. Justyna Osiecka-Sułek, dyrektor Departamentu Rozwoju Wsi i Rolnictwa UMWO, zaznacza, iż „Piękna Wieś” to projekt daleki od typowej rywalizacji sportowej.

Ten konkurs dla społeczności lokalnych absolutnie nie powinien być traktowany w kategoriach walki między miejscowościami. Chodzi o to, by wspólnota czuła, iż jest zgrana, gotowa i iż wspólnie pielęgnuje swoje dziedzictwo – tłumaczy dyrektor.

Piękno, które ma duszę

Tegoroczna odsłona konkursu „Piękna Wieś Opolska 2026” stawia na hasła: dziedzictwo, tożsamość i wspólnota. Rywalizacja toczy się w dwóch kategoriach. Pierwsza z nich, „Najpiękniejsza Wieś”, szuka sołectw, które potrafią wykorzystać pamięć zbiorową do budowania nowoczesnej przyszłości. Druga kategoria, „Miejsce – serce wspólnoty”, skupia się na konkretnych punktach na mapie – placach, świetlicach czy parkach – które zostały stworzone rękami mieszkańców i wokół których tętni lokalne życie.

Warto zaznaczyć, iż w tej edycji zwycięzca kategorii głównej może liczyć na 18 000 zł, a laureat „Serca wspólnoty” na 10 000 zł. Na zgłoszenia od włodarzy gmin urząd czeka do 15 maja.

Festiwal smaków i jubileuszowe „Perły”

Równolegle ruszyły poszukiwania najlepszych regionalnych smaków. „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów” to szansa dla tych, którzy w kuchni czują się jak artyści, a tradycyjne receptury babć traktują jak największy skarb.

Monika Jodko, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Wsi i Rolnictwa, podkreśla nieograniczoną kreatywność Opolan:

Ilość i pomysłowość tych smaków zależy tylko od wyobraźni mieszkańców. Mięsa, ryby, miody, produkty mleczne – ważne, by były one naprawdę ściśle związane z naszym regionem.

Konkurs to nie tylko etap regionalny, ale i szansa na zdobycie prestiżowej krajowej „Perły” podczas targów w Poznaniu. Z racji 25-lecia konkursu, samorząd planuje specjalne wyróżnienia dla „weteranów” – osób, które od lat promują opolską kuchnię. Tu termin składania wniosków mija nieco szybciej, bo już 8 maja.

Felietonowym okiem: Czy wieś może być jeszcze piękniejsza?

Patrząc na te konkursy z boku, można by pomyśleć: „Kolejne dyplomy i uściski dłoni”. Ale w Opolskiem to tak nie działa. Tutaj „Piękna Wieś” to pretekst, by sąsiad z sąsiadem wspólnie odmalowali płot, a „Smaki Regionów” sprawiają, iż młode pokolenie nagle zaczyna dopytywać o przepis na tradycyjną roladę czy kołacz.

W dobie globalizacji, gdzie wszystko smakuje tak samo, opolskie konkursy są jak kotwica. Przypominają nam, iż mamy coś unikalnego – nasz własny „sznyt”. I choć nagrody finansowe z pewnością pomogą doposażyć lokalną świetlicę czy kupić nowy kocioł do KGW, to prawdziwym zwycięstwem jest ta chwila, gdy cała wieś spotyka się na dożynkach wojewódzkich (w tym roku 6 września w Kluczborku) i z dumą mówi: „To my. To nasze miejsce i nasze smaki”.

Czasu na zgłoszenia nie ma wiele, ale jak uczy doświadczenie poprzednich edycji – dla zgranej wspólnoty termin to tylko formalność. Prawdziwa praca dzieje się tam codziennie, od 28 lat.

Fot. UMWO

Idź do oryginalnego materiału