Troskliwy dom Artur obudził się dokładnie o 7:00. Nie z powodu budzika JAGNA rozbudziła go miękkim zwiększeniem światła, imitującym świt. Rolety cicho odsunęły się, wpuszczając poranne światło listopadowej Warszawy. Temperatura w sypialni wzrosła z nocnych osiemnastu do komfortowych dwudziestu dwóch stopni. Dzień dobry, Artur odezwał się przyjemny kobiecy głos z głośników. Spałeś siedem godzin i […]