Wszyscy we wsi znali Zygmunta. Nie dlatego, iż był duszą towarzystwa czy hojnym dobroczyńcą, po prostu jego wielkie gospodarstwo stało na widoku, przy samym wjeździe, i bez niego kilka się tu decydowało. Zygmunt był mężczyzną krępym, barczystym, o wiecznie przekrwionych oczach, które w ostatnim czasie coraz częściej patrzyły spode łba. Jego żona, Grażyna, należała do […]