Basia z mamą siedziały na starym tapczanie. Obie ciepło ubrane zima, a piec dopiero rozpalony. W chacie pachniało świeżym drewnem i herbatą. Nie przejmuj się, mamusiu. Damy sobie radę. Wszystko się ułoży. Już podaję ci leki. Basia jak mogła pocieszała mamę, choć to wcale nie była jej prawdziwa mama teściowa, a choćby już prawie była […]