„Około 3 kg mięsa do wyrzucenia”. Klientka Biedronki ostrzega innych przed sklepem przy ul. Jaczewskiego | ZDJĘCIA

spottedlublin.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Zepsute mięso z uda kurczaka kupione w Biedronce


Do naszej redakcji napisała pani Ewelina, która w poniedziałek, 26 października, robiła zakupy w sklepie sieci Biedronka przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Kobieta kupiła paczkowane mięso drobiowe, które po otwarciu w domu okazało się całkowicie niezdatne do spożycia. Czytelniczka postanowiła nagłośnić sprawę, aby przestrzec innych mieszkańców przed podobną wpadką zakupową.

Ważna data, a z opakowania uderzył odór

Przedmiotem zakupu było pakowane próżniowo świeże udo z kurczaka (klasa A). Na etykiecie widniała data przydatności do spożycia oznaczona na 27 października.

– Zobaczyłam dopiero dzisiaj, iż data była tak krótka, ale mimo wszystko przecież przez cały czas ważna. Mięso jest skiśnięte i śmierdzi. Około 3 kg mięsa do wyrzucenia, a zapłaciłam blisko 27 zł – relacjonuje pani Ewelina.

Konsumentka podkreśla, iż nie mieszka w Lublinie, przez co nie ma możliwości osobistego powrotu do placówki przy ul. Jaczewskiego i złożenia bezpośredniej reklamacji przy kasie.

– Chcę po prostu uprzedzić innych ludzi, żeby uważnie sprawdzali towar w lodówkach – dodaje czytelniczka.

Jak reklamować nieświeże produkty?

Sytuacje, w których hermetycznie zapakowane mięso psuje się przed upływem deklarowanego terminu ważności, najczęściej wynikają z mikrouszkodzeń folii ochronnej w transporcie lub chwilowego przerwania tzw. ciągu chłodniczego na etapie rozładunku i ekspozycji.

Warto pamiętać, iż w przypadku zakupu zepsutej żywności konsument ma prawo do reklamacji:

  • Podstawą do zwrotu gotówki lub wymiany towaru jest paragon fiskalny (bądź elektroniczny zapis transakcji w aplikacji sieci).
  • Zgłoszenie reklamacyjne z dołączonymi zdjęciami produktu, widocznym numerem partii i paragonem można złożyć także zdalnie – poprzez ogólnopolskie Biuro Obsługi Klienta Biedronki (formularz kontaktowy lub infolinię), bez konieczności wizyty w konkretnym sklepie.

ZDJĘCIA

fot. czytelniczka Ewelina
fot. czytelniczka Ewelina
fot. czytelniczka Ewelina
Idź do oryginalnego materiału