Odkrycie, które zmroziło duszę Do dwudziestego siódmego roku życia Michał żył jak wiosenny strumień głośno, burzliwie, bez żadnych hamulców. Znano go w całej okolicy pod Opolem jako wesołka, którego wszędzie było pełno. Zdarzało mu się, po ciężkim dniu żniw, zebrać chłopaków z sąsiedztwa i ruszyć ciemną nocą nad Odrę, z wędkami na plecach, a o […]