Od lodowiska po kosmos

bogatyregion.pl 2 godzin temu

Kto mówi, iż zima w mieście bywa nudna, najwyraźniej dawno nie zaglądał na imprezy.olsztyn.eu. Tu nasypało wydarzeń niczym świeżego śniegu, a dzieci i młodzież mogą co najwyżej narzekać na nadmiar wyboru. Ferie zimowe 2026 zapowiadają się w stolicy Warmii jak dobrze skomponowana powieść przygodowa. Są zwroty akcji, są bohaterowie mali i duzi, jest kosmos, teatr, sztuka, sport i zwyczajne, bezcenne bycie razem.

Zacznijmy od miejsc, które na co dzień działają trochę w cieniu wielkich instytucji, a w ferie grają pierwsze skrzypce. Ośrodki wsparcia dla dzieci i młodzieży to prawdziwe fabryki dobrych pomysłów. Przy ul. Rzepakowej dzieciaki wyruszają do kina, stadniny koni, bibliotek multimedialnych i na spotkania z seniorami, ucząc się przy okazji, iż świat nie kończy się na ekranie telefonu. Jest ruch, twórczość, wspólne gotowanie, teatr i zwykłe spacery po lesie, które w zimowej odsłonie potrafią działać lepiej niż niejedna aplikacja relaksacyjna. Z kolei na Wiecherta ferie mają swoje tematyczne dni. Jest popcorn, LEGO, kręgle, basen i piżama party, czyli wszystko to, co dzieci zapamiętują na długo.

– Ferie w Olsztynie od lat staramy się układać tak, żeby każde dziecko mogło znaleźć coś dla siebie, niezależnie od zainteresowań i zasobności portfela – podkreśla Sylwia Rembiszewska-Piątek, zastępczyni prezydenta Olsztyna. – To oferta, która powstaje we współpracy wielu miejskich instytucji i ludzi z pasją, dzięki czemu jest różnorodna, bezpieczna i po prostu ciekawa. Najważniejsze jest jednak to, by dzieci i młodzież spędzały ten czas aktywnie, razem z rówieśnikami, odkrywając miasto na nowo i wracając do szkoły z głową pełną dobrych wspomnień.

Swoją wyjątkową atmosferę ma także Romska Świetlica Rodzinna. Tam ferie pachną muzyką, wspólnym śpiewem, tańcem i domową kuchnią. Są plenery malarskie, karaoke, filmy i turnieje przy piłkarzykach. To ferie bez pośpiechu, z miejscem na rozmowę, śmiech i twórczy bałagan, który zawsze jest dobrym znakiem.

Jeśli ktoś ma w sobie choć odrobinę ciekawości świata, prędzej czy później trafi do Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego. Tegoroczne ferie stoją tam pod znakiem Księżyca. Nie tego romantycznego z wierszy, ale prawdziwego, surowego, pełnego tajemnic. Dzieci budują łaziki, projektują bazy księżycowe, uczą się, jak działa grawitacja i dlaczego skafander astronauty to cud techniki. Starsi zaglądają przez teleskopy, poznają Słońce z bliska i dowiadują się, jak nie zgubić się w kosmosie.

Z zupełnie innej strony na ferie patrzy Biuro Wystaw Artystycznych. W tym roku króluje tam jezioro. Jest sztuka z recyklingu, kolaże z folii, śmieciowe stwory i warsztaty, podczas których dzieci łapią sny albo tworzą własne alfabety wody. Dorośli też znajdą coś dla siebie, od spotkań o ekologii po warsztaty, które pozwalają na chwilę zatrzymać się i pomyśleć o własnym wewnętrznym krajobrazie. Teatr Lalek jak zwykle nie zawodzi. Piraci, ożywione przedmioty i japoński teatr kamishibai sprawiają, iż dzieci nie tylko oglądają, ale same stają się częścią opowieści. Tu ręce pracują razem z wyobraźnią, a scena jest na wyciągnięcie ręki.

Swoje ferie ma też książka. Miejska Biblioteka Publiczna i jej filie zamieniają się w małe centra przygód. Są zimowe opowieści, eksperymenty, planszówki, warsztaty plastyczne, robotyka, komiksy i animacje. W Multicentrum dzieci programują, budują i testują, w Abecadle spotykają dinozaury i podróżują po świecie, a w osiedlowych filiach piją herbatę, robią lampiony i odkrywają, iż biblioteka to coś więcej niż cisza i regały.

Lodowiska kuszą tych, którzy dopiero uczą się stawiać pierwsze, nieco chwiejne kroki na łyżwach, ale też tych, którzy na tafli czują się jak ryby w wodzie. W dniach 26-30 stycznia w godzinach 10-14 na lodowisku przy CRS Ukiel wszyscy będą mogli skorzystaćz bezpłatnych zajęć z instrukturem jazdy na łyżwach. A żeby było jeszcze przyjemniej, w oba poniedziałki ferii do godziny 14 wszystkie olsztyńskie lodowiska będą darmowe dla uczniów olsztyńskich szkół. Wystarczy przyjść i jeździć do woli, aż policzki zrobią się czerwone, a nogi same poproszą o przerwę.

Do tego Kortowo i disc golf, czyli sport, który łączy spacer, celność i zdrową rywalizację. choćby zimą potrafi solidnie rozgrzać i wciągnąć tak, iż o mrozie zapomina się po kilku rzutach. To wszystko jest świetną przeciwwagą dla siedzenia w domu i kolejnych godzin przed ekranem. I najlepszy dowód na to, iż w Olsztynie sport nie zapada w sen zimowy, tylko zmienia kurtkę na grubszą i gra dalej.

CAŁA, SZCZEGÓŁOWA ROZPISKA WYDARZEŃ ZNAJDUJE SIĘ NA STRONIE IMPREZY.OLSZTYN.EU

UM Olsztyn

Idź do oryginalnego materiału