Ocena, która miała motywować i wychowywać. "Niesprawiedliwa i krzywdząca"

styl.interia.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Chłopiec w białej koszuli pisze przy szkolnej ławce, obok arkusza leżą lizaki i zielona czapka.


Parę uwag, kilka nieusprawiedliwionych godzin, a na koniec roku słowo, które może zostać z dzieckiem na długo: "poprawne", "bardzo dobre", "naganne". Ocena z zachowania miała pomagać szkołom wychowywać, motywować i dostrzegać progres ucznia. Dziś staje się jednak pytaniem o granicę między oceną konkretnego zachowania, a oceną samego dziecka. Bo co adekwatnie szkoła wie o nastolatku, kiedy na podstawie liczby uwag w Librusie ma zdecydować, jakim jest uczniem?
Idź do oryginalnego materiału