Czy randkowanie postrzegane jako intymna przestrzeń między dwiema osobami odejdzie do lamusa, a jego miejsce zajmie podejście bardziej zbiorowe, społeczne i wspólnotowe, w którym przyjaciele odgrywają kluczową rolę? Czy zjawisko określane mianem „friendfluence”, odmieni sposób, w jaki budujemy romantyczne relacje?
CZYM JEST „FRIENDFLUENCE”?
„Friendfluence” opisuje model randkowania, w którym przyjaciele mają wpływ na nasze decyzje, preferencje i doświadczenia randkowe. Termin ten zyskał popularność po tym, jak Tinder wskazał go jako jeden z głównych trendów randkowych 2026 roku1. Dane zebrane wśród młodych dorosłych pokazują, iż u znacznej części osób to znajomi realnie kształtują ich życie uczuciowe: pomagają oceniać potencjalnych partnerów, inspirują do randkowania, a czasem wręcz aktywnie uczestniczą w całym procesie.
JAK WYGLĄDA RANDKOWANIE Z PRZYJACIÓŁMI?
Zmiana ta nie polega wyłącznie na tym, iż przed pierwszym spotkaniem wysyła się zrzut ekranu profilu potencjalnego partnera_ki na grupowy czat. Coraz częściej randkowanie staje się wydarzeniem osadzonym w szerszym kontekście społecznym. Pokolenie Z, wychowane w świecie mediów społecznościowych, nie oddziela już tak wyraźnie życia prywatnego od relacyjnego. Zamiast traktować randkę jak egzamin lub indywidualne zadanie do wykonania, młodzi dorośli widzą ją jako element życia towarzyskiego — coś, co można współdzielić, omawiać i przeżywać razem z innymi.
Ogromny wpływ na tę zmianę miały platformy społecznościowe, a szczególnie TikTok, który zamienił randkowanie w doświadczenie narracyjne. Relacje z pierwszych spotkań, analizy nieudanych randek, obserwowanie cudzych historii miłosnych i porażek sprawiły, iż randkowanie przestało być samotną drogą. Stało się tematem rozmów, źródłem wsparcia, ale też wspólnej refleksji nad tym, czego tak naprawdę się szuka.
CZY PRZYJACIELE BĘDĄ NAM POMAGAĆ W RANDKOWANIU?
Wpływ przyjaciół na randkowanie nie ogranicza się jednak do sfery emocjonalnej. Bliscy często kształtują nasze preferencje — czasem subtelnie, czasem bardzo bezpośrednio. To oni mogą utwierdzać nas w schematach, które powtarzamy latami, ale też jako pierwsi zauważają, iż wciąż wybieramy ten sam typ osoby, mimo iż za każdym razem kończy się to rozczarowaniem. W najlepszym scenariuszu pełnią funkcję nawigacji: pomagają zobaczyć rzeczy, których sami nie dostrzegamy, i skorygować kurs, zanim znów wpadniemy w ślepy zaułek.
Jednocześnie towarzystwo, w jakim się obracamy, wysyła sygnały potencjalnym partnerom. Ludzie, z którymi spędzamy czas, są często postrzegani jako odzwierciedlenie naszych wartości, stylu życia i sposobu traktowania innych. Randkowanie rzadko kończy się na relacji jeden na jeden — prędzej czy później pojawia się pytanie o to, jak dana osoba funkcjonuje w grupie i jakie relacje buduje z otoczeniem.
DLACZEGO POKOLENIE Z POKOCHAŁO PODWÓJNE RANDKI?
Przyjaciele wpływają również na to, gdzie i kogo poznajemy. Wspólne wyjścia, wydarzenia towarzyskie czy kręgi zainteresowań determinują pulę potencjalnych partnerów. jeżeli ktoś regularnie bywa w miejscach, które nie sprzyjają nawiązywaniu głębszych relacji, trudno oczekiwać innych efektów. Zmiana środowiska — czasem także towarzystwa — bywa więc kluczowa dla zmiany życia uczuciowego.
Coraz popularniejszą formą randkowania stają się też spotkania w parach lub grupach. Podwójne randki i wspólne wyjścia z przyjaciółmi obniżają poziom napięcia, zmniejszają presję autoprezentacji i pozwalają szybciej ocenić, czy między dwojgiem ludzi faktycznie istnieje chemia. Taki model szczególnie często wybierany jest przez kobiety, dla których poczucie bezpieczeństwa i swobody odgrywa istotną rolę.
JAK INGERENCJA PRZYJACIÓŁ W NASZE ŻYCIE UCZUCIOWE MOŻE POMAGAĆ, A KIEDY SZKODZIĆ?
Nie każdy wpływ przyjaciół działa jednak na naszą korzyść. Nadmierna ingerencja, presja przejścia „testu” czy podważanie autonomii decyzji może prowadzić do frustracji i chaosu emocjonalnego.
Zdrowe wsparcie polega na obecności, a nie na kontroli. Ostateczne decyzje dotyczące relacji powinny wynikać z własnych potrzeb i odczuć, a nie z oczekiwań otoczenia.
Jednocześnie sposób, w jaki przyjaciele reagują na prośby o pomoc w randkowaniu, bywa bardzo wymowny. Gotowość do wsparcia, przedstawiania nowych osób czy zwykłego wysłuchania świadczy o jakości relacji przyjacielskich. Brak zaangażowania lub dystans może z kolei sygnalizować, iż dana więź nie jest tak silna, jak się wydawało.
CZY „FRIENDFLUENCE” TO ANTIDOTUM NA WYPALENIE RANDKOWANIEM?
W swojej najbardziej konstruktywnej formie „friendfluence” odpowiada na jedno z największych wyzwań współczesnego randkowania: poczucie wypalenia. Gdy relacje przestają przypominać rozmowy kwalifikacyjne, a zaczynają być naturalnym elementem życia społecznego, napięcie opada. Pojawia się więcej autentyczności, luzu i przestrzeni na bycie sobą.
Randkowanie wspólnotowe przywraca też poczucie sensu i radości. Zamiast samotnie mierzyć się z odrzuceniem czy niepewnością, ludzie zyskują sieć wsparcia, która wzmacnia poczucie własnej wartości i pewność siebie. A to właśnie te cechy — optymizm i autentyczność — najczęściej decydują o tym, czy między dwojgiem ludzi rodzi się prawdziwa więź.
Wszystko wskazuje więc na to, iż przyszłość randkowania nie będzie ani całkowicie cyfrowa, ani całkowicie indywidualna. Będzie bardziej społeczna, osadzona w relacjach i oparta na wspólnym doświadczeniu. I choć miłość przez cały czas pozostaje sprawą dwóch osób, droga do niej coraz częściej prowadzi przez krąg przyjaciół.
Źródło:
- Trendy randkowe 2026 według Tindera, https://uk.tinderpressroom.com/TINDERS-YEAR-IN-SWIPE-TM-2025 ︎








