Niechęć do współżycia to dzisiaj problem globalny. Coś, co było oczywiste jeszcze nie tak dawno temu, dzisiaj staje się czymś “archaicznym”. We Francji kilka dni temu przedstawiono ustawę, która wyjaśnia, iż małżeństwo wcale nie oznacza konieczności utrzymywania kontaktów seksualnych. Również w Polsce rozpad pożycia małżeńskiego coraz rzadziej mierzy się brakiem seksu w małżeństwie. Innymi słowy w małżeństwie nie ma obowiązku uprawiania seksu. To dobrze, biorąc pod uwagę skalę przemocy seksualnej. Z drugiej strony może to budzić wątpliwości – czym zatem małżeństwo jest. Czy bliskie osoby mogą przez lata nie współżyć, jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych? Czy może tak być jeżeli jednej osobie to przeszkadza, a drugiej pasuje? Co w sytuacji, kiedy to ból głowy przestaje być domeną kobiet, a staje się stałą wymówką…mężczyzn? Czy kobiety mają milczeć? A może dociekać, czy to “tylko” spadek męskich potrzeb, a może dowód na zaspokajanie ich poza wspólną sypialnią?
Gdy mężczyzna wieczorem notorycznie odmawiaNie chce się nam
Polacy współżyją coraz rzadziej. Rośnie też grupa tych, która nie uprawia seksu w ogóle. Tak, jak jest obecnie, nie było nigdy wcześniej. Badania przynoszą niepokojące wnioski, które jednoznacznie potwierdzają, iż coraz bardziej się od siebie oddalamy.
Głównym powodem ma być bardzo szybkie tempo życie, zmęczenie i stres.
Po dniu pełnym wyzwań nie chce się nam. Wolimy bezproblemowe rozrywki, typu serial, czy przeglądanie telefonu. Bycie razem w porównaniu do nich wydaje się nam trudne, zbyt wymagające.
Odmawiają najczęściej kobiety?
Dotąd panowało przekonanie, że to kobiety głównie odmawiają współżycia. Wskazywało się, iż kobiece libido jest niskie z uwagi na przemęczenie, brak starań po stronie partnera, a także na stosowaną terapię hormonalną, przede wszystkim zażywane tabletki antykoncepcyjne.
Kobiety oczekują czegoś więcej niż krótkiej gry wstępnej, pragną podniecenia nie tylko ciała, ale umysłu. Chcą czuć się bezpieczne, ale też pragną, żeby mężczyzna o nie zabiegał. Niestety panowie robią to z różnych powodów coraz rzadziej.
W obliczu stawianych przed nich wymagań całkowicie rezygnują z bliskości.
Mężczyźni też notorycznie odmawiają?
Panowie wycofują się ze współżycia, gdy mają w tym obszarze problemy. Rezygnują po wielu niepowodzeniach, braku pełnej gotowości. Bliskość przestaje się im kojarzyć z przyjemnością, staje się obowiązkiem, testem, koniecznością wykazania się.
Wielu ucieka w proste rozładowanie napięcia przy udziale pornografii. Partnerka jest dla nich “zbyt skomplikowana” i zbyt wymagająca. Doświadczenia z filmów dla dorosłych stają się pokusą, której nie da się oprzeć. Intensywność obrazów oraz doznań jest inna, nie do powtórzenia w tradycyjnym układzie.
Panowie wybierają gry komputerowe, czy po prostu sen. Narzekają na wyczerpanie i brak ochoty. To jest łatwiejsze niż bliskość z realną osobą.
Niektórzy mówią, iż brak ochoty w domu oznacza spełnianie się w tym zakresie poza nim. To oczywiście opcja, którą również należy brać pod uwagę. Jednak nie jest ona tak oczywista i pewna, jak mogłoby się wydawać.
Dlaczego mężczyźni odmawiają?
Seksuolodzy mówią coraz częściej, iż seks jest nie tylko papierem lakmusowym związku, ale stał się dobrem premium, luksusowym, niedostępnym dla wszystkich. Zwyczajnie czujemy, iż nie mamy ani czasu, ani ochoty na bliskość. Dlatego coraz częściej po serii rozczarowań w łóżku wiele par całkowicie rezygnuje z seksu lub współżycie inicjuje bardzo rzadko.
- mężczyźni odmawiają z uwagi na problemy zdrowotne, spadek testosteronu i obniżone libido,
- z uwagi na problemy z potencją i cukrzycą,
- z lęku przed porażką czy niezadowoleniem, z obawy, iż nie spełnią oczekiwań,
- panowie wycofują się także z powodu braku bliskości psychicznej, z uwagi na krytykę, niespełnianie oczekiwań, dystans ze strony partnerki,
- z powodu rutyny i braku nowości, spontaniczności, euforii oraz zabawy.
Po czym rozpoznać, iż jest to naprawdę duży problem?
- mężczyzna ucieka od bliskości, nie tylko od seksu, nie chce dotyku, przytulania, nie inicjuje ich,
- unika rozmów o tym, co się dzieje, zbywa, gdy kobieta próbuje rozmowy,
- jest przesadnie zmęczony i zawsze wcześnie zasypia,
- wybiera telefon zamiast bycia razem,
- dochodzi do zmiany wyglądu – nadmierne dbanie o siebie lub odpuszczenie w tym zakresie,
- brak wspólnie spędzanego czasu i brak planów w tym zakresie.
Czym grozi brak seksu?
Brak seksu nie jest zdrowy. Niestety prowadzi do rozdrażnienia, smutku, kłótni i nieporozumień, spadku jakości relacji, u mężczyzn do przerostu prostaty. Niektóre wyniki badań wskazują, iż może skracać życie. Na pewno niekorzystnie wpływa na odporność, dodaje też lat…
Długofalowo może doprowadzić do rozpadu relacji.
Są też zmiany natury psychicznej.
Każdorazowo spada poczucie wartości u osób, którym się notorycznie odmawia. Dodatkowo relacja bardzo traci z uwagi na spadki poziomu oksytocyny. Brak seksu to często także brak przytulania się, trzymania się za dłonie, czy pocałunków, to systematyczne oddalanie się od siebie.
Dlaczego seks w długoletnim związku jest po prostu lepszy?
I tu dochodzimy do meritum. Presji, z jednej strony wywieranej na mężczyźnie, który odmawia, z drugiej strony na kobietę, która “powinna” zadbać o relację i “rozwiązać problem”. Dlaczego to już zabójczy problem dla relacji, wykraczający poza sprawy łóżkowe?
Dlaczego kobieta NIE powinna być jedyną osobą odpowiedzialną za relację?
Warto bowiem wiedzieć, że presja zabija libido. jeżeli zbyt mocno naciskamy na współżycie, to druga osoba może jeszcze bardziej się wycofać. Oskarżanie, krytykowanie nie pomagają w tym temacie. Z drugiej strony presja, żeby to kobieta rozwiązała problem, wykazała się empatią, wrażliwością bywa też złudna. Nierzadko bowiem kobieta wcale nie ma ani ochoty, ani siły to robić. Wielokrotnie odtrącana zamyka się w sobie, co jest częste w takim układzie.
Co jednak może pomóc, zwłaszcza kobiecie, która czuje się się zignorowana i odstawiona na boczny tor?
Dla wielu kobiet doskonałym rozwiązaniem zdaje się skupienie na sobie, skoncentrowanie na własnych potrzebach, nie tylko pójście do fryzjera, czy kosmetyczki, ale także zrobienie zakupów w sklepie dla dorosłych i zadbanie o siebie w zaciszu sypialni. Taki ruch wydaje się świetny, ale… niestety może być odebrany jako rezygnacja z partnera i klasycznej bliskości.
Może być to z jednej strony forma dbania o siebie, kiedy partner nie chce lub nie może tego zrobić. Z drugiej może być odebrane jako krok desperacji. Ku zaskoczeniu panowie w takim momencie wydają się zdradzeni i opuszczeni. Jednak czy powinni?
Kobieta ma prawo obniżyć swoją frustrację wynikającą z odtrącenia przez partnera, ma prawo zadbać o swoje potrzeby… i powrócić do rozmów na temat bliskości w przyszłości. Być może w tak zwanym między czasie on będzie na nie gotowy? Zrozumie, iż problem nie jest czyjś, tylko wspólny, a za jego rozwiązywanie na pewno nie powinna być odpowiedzialna tylko ona….? Może czas będzie tu lekiem, a nie tylko kropką nad i zanikającej bliskości?
Co sądzisz – jakie jest dobre rozwiązanie z tej patowej sytuacji? I czy jego notoryczne odmowy w łóżku oznaczają, iż po prostu kogoś ma?







