Nysa przewodnik po atrakcjach, zabytki, które warto zwiedzić w Nysie

szalonewalizki.pl 17 godzin temu

Najciekawsze atrakcje Nysy

Nysa jest pełnym zabytków miasteczkiem położonym w południowo-zachodniej Polsce, w województwie opolskim, tuż przy granicy z Czechami. To już końcówka Niziny Śląskiej, ale bardzo blisko stąd w Góry Opawskie, jedyne pasmo górskie w tym regionie. Przez miasto przepływa Nysa Kłodzka, a kilka minut od centrum zaczyna się Jezioro Nyskie, które kompletnie zmienia krajobraz i klimat tego miejsca.

Przez ponad 600 lat była jednym z najważniejszych ośrodków władzy kościelnej w Europie Środkowej, bo od XIII wieku stanowiła kluczową część księstwa biskupów wrocławskich. To właśnie oni nadawali miastu kierunek polityczny, gospodarczy i kulturowy. Nysa była stolicą biskupiego księstwa nyskiego. Biskupi mieli tu swoją rezydencję, własny system administracji, sądownictwo i wojsko. W praktyce funkcjonowali jak świeccy władcy, a quasi-państwo kościelne, obejmowało sporą część Śląska.

Do miasta przyjechaliśmy bez większych oczekiwań, w trakcie zwiedzania województwa opolskiego. Pora była chyba najgorsza z możliwych na poznawanie Opolszczyzny więc niech nie zdziwią Cię grudniowe zdjęcia. Ale jeżeli w najsłabszym turystycznie miesiącu miasto wydało nam się interesujące, to jesteśmy pewni, iż wiosną, latem i jesienią Nysa potrafi oczarować atrakcjami i zabytkami. I wydaje się być idealnym miejscem na weekendowy wypad w Polsce.

Gdzie leży Nysa?

Patrząc na mapę, Nysa nie leży na głównych turystycznych szlakach. Jest trochę „z boku” – między Wrocławiem a Kotliną Kłodzką, z dala od największych miast. I może właśnie dlatego długo pozostaje poza oczywistymi wyborami. Ale kiedy się tu trafi, gwałtownie widać, iż to miasto ma znacznie mocniejsze fundamenty, niż sugeruje jego dzisiejsza rozpoznawalność. Z Opola jest niecała godzina drogi samochodem. Dziś to trzecie co wielkości miasto województwa opolskiego, po Opolu i Kędzierzynie-Koźlu.

Najlepszy okres miasta to XIV–XVII wiek, gdy powstawały szkoły, szpitale, cechy rzemieślnicze i jeden z ważniejszych w regionie ośrodków handlu. Biskupi inwestowali w monumentalne budowle (dziś zabytkowe), co miało podkreślać ich prestiż i niezależność i stąd właśnie wzięło się określenie „śląski Rzym”. W XIX wieku państwo pruskie zlikwidowało księstwo biskupie i wtedy powstały fortyfikacje twierdzy Nysa.

Nysa przewodnik po atrakcjach – mapa

Miejsca, które opisujemy znajdziesz na tej mapie poniżej, co ułatwi Ci ewentualne zwiedzanie.

Rynek w Nysie

Centrum miasta powstało w XIII wieku, gdy Nysa uzyskała prawa miejsce, a układ, który dziś widzimy w zasadzie przypomina jego początki. Do dziś tutaj znajdziesz prawie wszystkie interesujące miejsca z okresu świetności.

Najstarsze kamienice były gotyckie, wąskie, wysokie, z ostrołukowymi portalami i strzelistymi szczytami. Wiele z nich miało charakter kupiecki: sklepy i warsztaty na parterze, mieszkania na piętrze, a z tyłu rozległe zabudowania gospodarcze.

Do 1945 roku Stare Miasto było gęstą mieszanką gotyku, renesansu i baroku, z dominacją renesansowej linii fasad. Razem tworzyły one jeden piękniejszych śląskich rynków. Ale też Nysa była jednym z najbardziej zniszczonych miast na Śląsku po II wojnie światowej, prawie w 80-u %.

Zniszczony został historyczny ratusz w Nysie. Udało się go odbudować dopiero w XXI wieku. Obecny jest rekonstrukcją wykorzystującą zachowane fragmenty i archiwalne plany. Najcenniejszym elementem jest wieża ratuszowa, odtworzona w formie nawiązującej do oryginału z XVI wieku, smukła, wysoka, która pełni dziś funkcję wieży widokowej. Wieżę warto zobaczyć, wejść się nie da, bo nie jest udostępniona do zwiedzania.

Mimo, iż Nysa nie należy do najstarszych miast tej części Polski to z uwagi na interesujące zabytki, które ocalały po wojnie lub zostały odbudowane, jest zdecydowanie warta odwiedzenia.

Jeśli jesteś tutaj i zastanawiasz się co jeszcze zobaczyć w Nysie, to obok rynku znajduje się Muzeum Powiatowe w Nysie.

Studnia

Przy wejściu na rynek od strony Wieży Bramy Wrocławskiej trafiliśmy na piękną studnię, która nas zaciekawiła. Bo od razu w oczy rzuca się niezwykłe rzemiosło. Ta metalowa konstrukcja, bogato zdobiona to arcydzieło barokowej sztuki kowalskiej. To nie jest użytkowy detal, tylko coś, co miało też pokazywać status i estetykę miasta.

Szczyt tej niezwykłej konstrukcji wieńczy dwugłowy orzeł habsburski. I to już nie jest przypadek. To bezpośrednie nawiązanie do czasów, kiedy Nysa znajdowała się pod panowaniem Habsburgów. Taki symbol w przestrzeni miasta to jasny sygnał: to miejsce było częścią większej, ważnej struktury politycznej.

I to jest właśnie fajne w Nysie – takie rzeczy nie są opisane wielkimi tablicami, nie krzyczą „atrakcja turystyczna”. Trzeba się zatrzymać, podejść bliżej i zobaczyć detale.

Fontanna Trytona

Na drugim krańcu rynku patrząc od studni znajduje się Fontanna Trytona. Nie jest duża, ale może być dobrą atrakcją dla dzieci.

Powstała w XVIII wieku i od początku miała robić wrażenie. Centralną postacią jest Tryton – mitologiczny półczłowiek, półryba, syn Posejdona – przedstawiony w dynamicznej pozie, jakby wynurzał się z wody. Całość utrzymana jest w barokowym stylu, z wyraźnym naciskiem na ruch i ekspresję.

Podpowiem, iż jeżeli pójdziecie dalej tą drogą tracicie na tężnię solankową w Nysie.

Ciekawostka

Fontanna w Nysie była inspirowana rzymską Fontanną di Trevi.

Warto też pamiętać, iż to, co dziś widzimy, nie jest w 100% oryginałem. Podobnie jak duża część Nysy, fontanna została zniszczona w czasie II wojny światowej i później odbudowana. Dzisiejsza forma to efekt rekonstrukcji, ale wykonanej na tyle dobrze, iż zachowuje charakter pierwowzoru.

Dom Wagi Miejskiej

Ciekawą atrakcją Nysy jest znajdujący się na rynku Dom Wagi Miejskiej. To właśnie tutaj oficjalnie ważono towary jak zboże, sól, tkaniny i inne produkty trafiające na nyski rynek. Waga miejska była pod kontrolą władz, dzięki czemu kupcy nie mogli manipulować miarami. W praktyce oznaczało to, iż jeżeli handlujesz w Nysie, musisz grać według zasad.

Sam budynek ma reprezentacyjny charakter, bardzo ładne i uporządkowane detale, trochę „urzędowy” styl. To nie był przypadkowy punkt usługowy, tylko ważne miejsce w strukturze miasta, które miało podkreślać rangę handlu i jego kontrolę. Dlatego warto zajrzeć do niego.

Ciekawostka:

Korzystanie z miejskiej wagi było płatne. Każde ważenie oznaczało opłatę dla miasta, więc Dom Wagi był nie tylko narzędziem kontroli, ale też źródłem dochodu. Można powiedzieć, iż był czymś w rodzaju dawnego „systemu podatkowego w praktyce”, bo bez ważenia nie było handlu, a bez opłaty nie było ważenia.

Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie

Nad Starym Miastem góruje bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki. To jedna z największych gotyckich świątyń na Śląsku, wznoszona od XIV wieku z inicjatywy biskupów wrocławskich. Ma 68 metrów, potężne filary w wnętrza robią wrażenie. Naszym zdaniem obowiązkowy atrakcja w Nysie, jaką warto zobaczyć.

W środku dominuje jasna przestrzeń, duże ostrołukowe okna i gotycka nawa, uzupełniona o wyposażenie z różnych epok m.in. renesansowe płyty nagrobne oraz barokowe ołtarze boczne. Świątynia spłonęła w 1945 roku, a jej odbudowa trwała kilkadziesiąt lat, przywracając jej dzisiejszy, surowy i monumentalny charakter.

Wrażenie robią sklepienia, wysokie, gotyckie, z wyraźnym widocznymi żebrami, szczególnie dobrze widać to w nawie głównej.

Warto też zajrzeć do kaplic bocznych. Tam klimat się zmienia – jest więcej detali, bardziej kameralnie, często pojawiają się inne style niż w głównej części świątyni. To dobre miejsce, żeby zobaczyć, jak bazylika była rozbudowywana i zmieniała się przez lata.

Kolejny element to ambona i organy. Nie dominują całego wnętrza, ale dobrze pokazują kunszt wykonania i uzupełniają całość. W przypadku organów warto, jeżeli masz szczęście, trafić na moment, kiedy ktoś na nich gra.

Ciekawostka:

Bazylika jest jedną z największych świątyń na Śląsku i jej rozmiar naprawdę czuć dopiero w środku, z zewnątrz nie do końca oddaje skalę tego miejsca.

Porada praktyczna

Jeśli fotografujesz to najlepsze światło możesz trafić o poranku lub wczesnym przedpołudniem.

Dzwonnica czyli dobry punkt widokowy

Obok znajduje się wolnostojąca dzwonnica zbudowana w XVI wieku, a później nadbudowana. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta i jednym z tych, które warto zwiedzić w Nysie. Z dołu wygląda niepozornie, ale zabawa zaczyna się w środku.

Dzwonnica jest otwarta dla zwiedzających, można wejść na samą górę, a jest stąd najlepsza panorama Nysy.

Dopiero stamtąd widać lepiej jak duża była kiedyś Nysa w stosunku do tego, czym jest dziś. Nie mieliśmy okazji wejść, bo akurat wieża była zamknięta, ale dowiedzieliśmy się, iż wstęp jest płatny.

Ciekawostka:

Dzwonnica nie tylko pełniła funkcje religijne, ale była zintegrowana z system ostrzegania miasta.

Pozostałości fortyfikacji i murów miejskich

Spacerując po Nysie można trafić na resztki średniowiecznych murów obronnych. Jednak ich brak to nie jest efekt zniszczeń wojennych, a zmian jakie zaszły w mieście od XVIII wieku. Staraniem króla pruskiego Fryderyka II miasto zostało przekształcone wówczas w twierdzę pruską

Dlatego fragmenty dawnych obwarowań bywają wkomponowane w późniejsze umocnienia. Słowem, średniowieczna Nysa się zachowała, ale w kawałkach i trochę „ukryta” pod późniejszą historią twierdzy.

Nysa atrakcje – wieże

Przez stulecia w krajobrazie miasta dominowały kościelne wieże i miejskie dzwonnice. Są na pewno ciekawą atrakcją, a niegdyś patrząc na całe miasto z daleko, mawiano, iż jest to miasto stu wież, chociaż tak naprawdę tyle ich nie było.

Wieża Ziębicka

Ta wieża jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Nysy z okresu zanim stała się twierdzą pruską. To pozostałość dawnej bramy miejskiej, prowadzącej w kierunku Ziębic – stąd nazwa.

Masywna, ceglana konstrukcja, z wyraźnie obronnym charakterem, była częścią średniowiecznych murów miejskich. To tędy wjeżdżało się do miasta, tędy przechodził handel, ale też tędy kontrolowano ruch i bezpieczeństwo.

Dziś stoi trochę „samodzielnie”, bo reszta umocnień w tej części miasta nie zachowała się w pełnej formie.

Wieża Wrocławska

Od północy miasto było chronione przez Wieżę Wrocławską. To drugi obok Wieży Ziębickiej – wyraźny ślad po średniowiecznych murach Nysy. Była częścią bramy prowadzącej w stronę Wrocławia, czyli jednego z najważniejszych kierunków dla miasta.

Jej funkcja była dokładnie taka, jak można się spodziewać: kontrola ruchu, obrona i pilnowanie dostępu do miasta. Tędy wjeżdżali kupcy, podróżni i każdy, kto chciał dostać się do Nysy od północy.

Dziś wieża stoi trochę na uboczu głównego zwiedzania, ale kiedy się przy niej zatrzymasz, łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądał dawny system obronny. To nie był pojedynczy punkt – tylko fragment większej całości, z murami, bramą i zapleczem obronnym.

Do dziś najlepiej zachowały się Wieża Ziębicka i Wieża Wrocławska, które były częścią systemu obronnego. Obie powstały w średniowieczu, a ich masywne, ceglane konstrukcje pełniły funkcje bramne i strażnicze. Po II wojnie światowej przetrwały jako jedne z nielicznych średniowiecznych elementów Starego Miasta.

Fort Prusy w Nysie

Na koniec naszej wycieczki do Nysy pojechaliśmy na Fort Prusy, który jest najstarszą częścią dawnej twierdzy. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, iż miejsce nie jest wymarłe, co chwile pojawiają się zwiedzający, a my przypadkiem trafiliśmy na przewodnika i ruszyliśmy z nim na zwiedzanie.

Dlatego dowiedzieliśmy się, iż projekt osobiście nadzorował król Fryderyk II zwany Wielkim. Budowa rozpoczęła się w 1734 roku, trwała dwa lata, a fort budowało w tym czasie 7 tysięcy osób z cegły wypalanej na miejscu. Układ jest tak skomplikowany, iż w kilometrowych tunelach do dziś gubią się ludzie, dlatego absolutnie nie należy wchodzić tam samemu.

Załoga Fortu Prusy to było 2 tysiące żołnierzy. Był jednym z pierwszych fortów zewnętrznych, tworząc część rozległej twierdzy otaczającej Nysę pierścieniem bastionów, rawelinów i fortów ziemno-ceglanych. Jego zadaniem była kontrola podejścia do miasta od wschodu i ochrona przed artylerią przeciwnika.

Fort ma klasyczny układ bastionowy: wały ziemne, fosy, poterny, kazamaty, magazyny prochu i długie korytarze komunikacyjne. Charakter obiektu najlepiej widać w środku — surowe ceglane wnętrza, niskie przejścia i chłodne, wilgotne komnaty pokazują, jak wyglądała XVIII-wieczna architektura militarna w praktyce, bez upiększeń. Choć w XIX wieku fort przestał mieć pierwszorzędne znaczenie, przez cały czas był użytkowany jako magazyn i zaplecze wojskowe. Zimują tu również rzadkie gatunki nietoperzy.

Na dziedzińcu wewnętrznym stoi motoryzacyjny symbol Nysy czyli Nysa w wersji pożarniczej.

Naszym zdaniem warto wybrać się tu na wycieczkę z przewodnikiem, żeby lepiej poznać tajemnice Fortu.

Fort Wodny

Po tym jak Śląsk znalazł się pod panowaniem Prus, a Nysa została przekształcona w jedną z najważniejszych twierdz tej części Europy, dziś w różnych częściach miasta można zobaczyć umocnienia. Na obrzeżach centrum znajduje się Fort Wodny, który jest w pasie dawnych fortyfikacji otaczających miasto, niedaleko Nysy Kłodzkiej. Powstał w XVIII wieku i był jednym z elementów większego systemu obronnego, który miał zabezpieczać dostęp do miasta i kontrolować okoliczne tereny.

To miejsce, które warto zobaczyć w Nysie. Jego konstrukcja od początku opierała się na wykorzystaniu wody. Otaczały go fosy i kanały, których poziom można było regulować, co znacząco utrudniało podejście pod umocnienia. Do środka prowadziło kontrolowane wejście przez most, a całość miała spowalniać przeciwnika i dawać czas na reakcję obrońcom. Nie był to samodzielny obiekt działający w oderwaniu od reszty, tylko część systemu, w którym poszczególne forty wspierały się wzajemnie.

Noclegi w Nysie

Jeśli szukasz w Nysie noclegu, to sprawdź Hotel Fryderyk. Znajduje się blisko centrum, więc praktycznie wszystko, co najważniejsze, masz w zasięgu spaceru. Do rynku czy bazyliki dojdziesz w kilka minut, co przy krótkim pobycie ma znaczenie. Po prostu wychodzisz i zwiedzasz.

Jest czysto, wygodnie i bez zbędnych udziwnień. Solidny i wygodny hotel. A jeżeli szukasz czegoś w innym standardzie lub budżecie sprawdź nasze polecenia z Booking, z którego zawsze korzystamy w podróży.

To nie jest miejsce, które udaje luksusowy hotel butikowy, tylko solidna baza wypadowa – i to działa.

Na plus jest też restauracja i śniadania. Rano masz wszystko, co trzeba, żeby normalnie zacząć dzień przed zwiedzaniem, bez szukania knajp po mieście.

Gdzieś zjeść w Nysie

Żeby daleko nie szukać zjeść można również w hotelu Fryderyk. Byliśmy tu i było dobrze. Kuchnia europejska bez kombinowania.

Natomiast słyszeliśmy też dobre opinie o Fanaberii, Karczmie u Wokulskiego i Pizzeri Romana. Więc te miejsca możesz samemu przetestować. Daj znać w komentarzu, czy warto je sprawdzić.

Idź do oryginalnego materiału