Słuchaj, muszę Ci coś opowiedzieć, bo normalnie jak żyję, nie byłem jeszcze nigdy postawiony w tak absurdalnej sytuacji. Wyobraź sobie: stoję w aptece gdzieś na Ochocie, ludzie za mną w kolejce, kasjerka podaje mi terminal, więc choćby nie patrzę, przykładam kartę. Czerwona lampka, pisk i to lakoniczne Transakcja odrzucona. Spróbowałem drugi raz, tym razem wolniej, […]