Choć lider pozostaje ten sam, zmiany w poparciu mogą zaskoczyć wielu obserwatorów. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań.
KO utrzymuje prowadzenie, PiS odrabia stratyZ badania wynika, iż największym poparciem cieszy się Koalicja Obywatelska, na którą chce głosować 30,6 proc. respondentów. To jednak spadek o 1 punkt procentowy względem poprzedniego pomiaru.
Na drugim miejscu znajduje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 26,4 proc., co oznacza niewielki wzrost poparcia. Różnica między dwiema największymi siłami politycznymi zaczyna się więc zmniejszać.
Trzecia siła i niespodzianka tuż za podiumNa trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja, którą wskazało 10,5 proc. badanych.
Tuż za podium pojawia się jednak zaskoczenie. Do Sejmu weszłaby również Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 7,7 proc., wyprzedzając Lewica, która może liczyć na 6,7 proc. poparcia.
Te partie poza SejmemPozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby progu wyborczego. Wśród nich znalazły się:
- Razem – 2,9 proc.
- Polska 2050 – 1,7 proc.
- Polskie Stronnictwo Ludowe – 1,6 proc.
Taki wynik oznaczałby znaczące przetasowania w parlamencie i ograniczenie reprezentacji mniejszych ugrupowań.
Inny sondaż potwierdza trendPodobny układ sił pokazuje również badanie zlecone przez Polsat News. Tam także prowadzi Koalicja Obywatelska z wynikiem 31,1 proc., przed PiS (24,7 proc.) i Konfederacją (13,6 proc.).
Również w tym przypadku część ugrupowań nie przekracza progu wyborczego, co potwierdza trend konsolidacji sceny politycznej wokół kilku głównych sił.
Frekwencja i niezdecydowaniZ sondażu wynika, iż udział w wyborach deklaruje 60,3 proc. respondentów. Jednocześnie aż 7 proc. badanych wciąż nie wie, na kogo odda głos.
To właśnie ta grupa może w najbliższych tygodniach przesądzić o ostatecznym układzie sił.








