Ormiańska Dusza w Opolu powstawała przez ostatnie miesiące przy ulicy św. Wojciecha. Koncepcja na to miejsce – znacznie dłużej.
– To marzenie mojego życia. Kocham gotować i całe życie chciałam mieć takie miejsce, do którego zaproszę innych – mówi Karine Gukasian-Mykicka, Ormianka, która od 32 lat mieszka w Opolu.
Urodziła się w Gruzji. – Gdy zaczęła się wojna domowa pomiędzy Gruzina a Abchazami, musiałam uciekać. I tak trafiłam do Opola – dodaje.
Ormiańska Dusza w Opolu. Trzy funkcje, jedno miejsce
Nowy lokal pełni kilka funkcji. Przede wszystkim będzie można zjeść tradycyjne ormiańskie przysmaki, czy napić się oryginalnej kawy gotowanej w tygielku miedzianym na piasku – w trzech smakach.
– Kuchnia będzie taka, jak smaki mojego domu. W tym moje autorskie desery – mówi Karine Gukasian-Mykicka. – Między innymi będę podawać pizzę ormiańską z mięsem mielonym, aromatycznymi przyprawami, podawaną z różnymi warzywami ma chlebku ormiańsku. Ale i roladki wołowo-wieprzowe podawane z serem mozzarella na gorąco – wymienia.
Właścicielka Ormiańskiej Duszy w Opolu podkreśla, iż jej celem jest wzbudzenie zainteresowania tradycji i kulturą ormiańską. To dlatego w jej wymarzonym biznesie będzie nie tylko coś dla podniebienia, ale i – jak chce nazwa – dla duszy.
Jak w starym ormiańskim domu. „To co widzimy, czujemy”
We wnętrzach remontowanego siedem miesięcy lokalu nic nie jest przypadkowe. Niektóre meble czy rekwizyty ściągnięto z zagranicy. Inne wyszukano na pchlich targach, a później odrestaurowano.
– Tu jest trochę tak, jak w starych domach w Armenii. Nie ma przekłamania. Podstawą jest estetyka i klimat, ponieważ to co widzimy, to czujemy – przekonuje właścicielka nowego lokalu w centrum miasta. – A ja jestem artystyczną duszą, także śpiewaczką operową. Dlatego też obrazy, które powiesiłam na ścianach lokalu są mojego autorstwa.
W ubiegłym roku pani Karine swoje prace prezentowała w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu. Ekspozycja jej prac ukazywała wybrane aspekty kultury ormiańskiej.
– Gdy zabrałam wystawę z biblioteki i pakowałam obrazy, to nie wiedziałam jeszcze co zrobić z nimi dalej. Czułam jednak, iż znajdę im dom. I oto jest, w moim lokalu – śmieje się.
Wnętrze przewidziane jest na ok. 20 miejsc w środku oraz 12 na zewnątrz.
Szczegółów otwarcia należy szukać na Instagramie lokalu Ormiańska Dusza w Opolu.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania













